|
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
GOOD TIMES ARE RETURN.
Michael Knight po dwóch latach po dezaktywacji KITTa powraca, żeby wraz ze swoim "ponownie stworzonym" partnetrem stoczyć śmiertelną walkę w imię ludzkiego życia z czterema zbuntowanymi samochodami.
KNIGHT RIDER
STORIES PART I BY HARENDZIAK DEZAKTYWACJA Pustynia Kalifornijska, 1986 Południe. Pustynia Kalifornijska. Pod wzgórzem czekała furgonetka z pewnym dobrze zbudowanym mężczyzną, który miał przy sobie karabin maszynowy i dziewczynką, która miała całą twarz zalaną łzami. Nagle słońca wyłonił czarny wóz z czerwonym skanerem na przedzie maski. Jechał dość wolno, był prawie niewidoczny. Gdy dojechał do furgonetki z samochodu wysiadł mężczyzna w popielatych spodniach i niebieskiej koszuli. Był bardzo przystojny, a jego twarz wyglądała bardzo… „walecznie”. Ten człowiek nazywał się… Michael Knight. Michael podszedł do dryblasa z karabinem i zaczął rozmowę. - Oddaj Kate, Caione! -Panie Knight ja nigdy nie skrzywdzę dziecka. Dostanie ją pan jak ja dostanę 5 milionów dolarów.- mówiąc to Caione przystawił do głowy dziewczynki lufę karabinu. -Dobra.- Michael wrócił do swojego samochodu i wyciągnął grubą walizkę. -Otwórz!- rozkazał porywacz. Knight wykonał rozkaz i otworzył zawartość walizki, która była wypchana zielonymi dolarami. -Teraz rzuć w moją stronę.- Ponownie rozkazał porywacz, który wyglądał na coraz bardziej zdenerwowanego. Michael uniósł walizkę… i nagle rzucił nią w porywacza.- Teraz KITT!- krzyknął Knight do swojego zegarka, po czym czarny samochód uruchomił wszystkie swoje systemy, otworzył drzwi od strony pasażera i ruszył kierunku dziewczynki. Michael tymczasem począł biec za porywaczem, który po spotkaniu z ciężką walizką zerwał się do ucieczki. -Michael, mam, Kate.- zakomunikował KITT, gdy dziewczynka wsiadła do auta. -To świetnie, KITT! Teraz powiadom policję! -Niezwłocznie Michael. Po kilku minutach tej ciągłej bieganiny po pustyni, Michael był pewien, że zaraz wskoczy zbirowi na plecy i przewali go na ziemię, ale Caione odwrócił się i oddał strzał w kierunku Knighta, w skutek, czego ten upadł. KITT zainterweniował i odciął drogę ucieczki przestępcy. Zaraz po tym na miejsce przyjechała policja. Szpital Miejski, Los Angeles -Jak się czujesz Michael?- zapytał Devon, który wraz, z RC3 i Bonnie stał nad łóżkiem Michaela. -Jak fotel taksówki.- odpowiedział żartem, Michael. -Rozmawialiśmy z lekarzem, wyjdziesz za kilka dni.- powiadomił RC3. -Rozumiem. A co z Kate? -Tą dziewczynką? Nic jej nie jest. KITT znowu spisał się na medal- odpowiedział Devon, który później spojrzał smutno na Bonnie i RC3. -Coś się stało?- zapytał ponownie Michael. -Nic odpoczywaj dowiesz się po wyjściu ze szpitala. -Ale ja chcę wiedzieć teraz!- powiedział Knight, który podniósł się na łóżku. -Michael…kongres do spraw bezpieczeństwa uznał, że KITT nie spełnił zadania…, że jest już niesprawny. -Co ty gadasz Devon. To musi być żart. -Kate to córka wyższego urzędnika Stanu Kalifornii! Gdy zostałeś postrzelony kongres uznał, że Kate mogłaby być na twoim miejscu. Poza tym gubernator nakazał natychmiastową dezaktywację KITTa. -Co?! – ponownie zadał pytanie Michael, po którym zaczął spływać gorączkowy pot. -Więcej nie mogę powiedzieć Michael… 2 lata później, Siedziba Knight Industries -Panie Miles? -Tak?- odpowiedział Devon strażnikowi, który przed chwilą wszedł do jego biura. -Już tu jest.- słysząc to Miles poderwał się na nogi w kierunku schodów prowadzących na lądowisko dla helikopterów. Po drodze Devon kontynuował rozmowę ze strażnikiem. -Czy wszystko z nim w porządku? -Tak panie Miles, tylko bardzo trudno było go znaleźć. Po długich poszukiwaniach sądziliśmy, że wyjechał do Europy!, ale na szczęście znaleźliśmy go na jednej z wysp Karaibskich. -Czy coś tam robił. -Tak w barze. -To znaczy pracował w barze? -To znaczy pracował jako pomocnik ratownika na plaży, a w barze był… stałym klientem. -Dobry Boże.- po wypowiedzeniu tych słów Devon wraz z towarzyszem znaleźli się na placu lądowiska i ujrzeli helikopter, z którego wysiada człowiek z długimi włosami i brodą. -Witaj Michael!- krzyknął Devon, który pomyślał: Co on z sobą zrobił? -Aloha Devon! -Alo..ha. Jak się czujesz? -Mam cholernego kaca. Twoi chłoptasie nie mają sumienia: Siędzę sobie spokojnie w kawiarni, a oni robią na mnie ob.…ławę i nie pozwalają nawet dopić szklanki. -Stanowczo zaprzeczam!- odezwał się strażnik.-Mój oddział przez przypadek zauważył pana Knighta w barze! A gdy poprosiliśmy go, żeby poszedł z nami on nagle zaczął się stawiać. Muszę również powiedzieć, że pan Knight działał pod wpływem alkoholu! -Kabel!- parsknął Michael, któremu kręciło się w głowie. -Przejdźmy do biura Michael.- poprosił Devon. Gdy Michael przekroczył próg biura Devona zauważył, że jest ono o wiele mniejsze niż te sprzed 2 lat. Można by było powiedzieć, że to biuro to graciarnia starych rzeczy z poprzedniego pomieszczenia. Zupełne przeciwieństwo stylu Devona. -Przepraszam za bałagan Michael, ale codziennie przybywa nam formularzy, a nie mam gdzie ich składować. -Rozumiem. Taki styl…nowoczesny. -Panie Tacker, czy możemy zostać sami?- zapytał Devon strażnika. -Oczywiście.- po czym strażnik zniknął zamykając za sobą drzwi. -Michael. Przejdę od razu do rzeczy. -Wal śmiało stary. -Michael zakładam, że zapoznałeś się z papierami, które świadczą o dzisiejszej sytuacji finansowej Knight Industries, które wręczył ci je pan Tacker w helikopterze. -Devon musisz o czymś wiedzieć. -Co? -Nie przeczytałem tego raportu. -A, co z nim zrobiłeś? -Wiesz mam kaca, a tak w ogóle twoi ludzie nie dali mi nic do jedzenia, więc… -…zjadłeś to? -Byłem głodny! -Słuchaj mnie Long!- powiedział Devon przybliżając twarz do Michaela. -Dlaczego mówisz do mnie Long? -Ponieważ Michael Knight umarł… doszczętnie. Przez te dwa lata nawet się nie odezwałeś. Potrzebowaliśmy cię, teraz cię ledwo znajdujemy, zwracasz się do nas w chamski sposób, jesteś zaniedbany, itd. Jednym słowem zhańbiłeś nadane ci nazwisko, więc nie wiem jak mam się do ciebie zwracać. -Ty nie podjąłeś żadnych działań, żeby nie dezaktywować KITTa. -Gdybym podjął jakieś działania zarząd wniósłby wniosek o natychmiastowe zamknięcie Knight Industries! Wtedy półtora tysiąca ludzi straciłoby pracę! -No i co? Ile jest teraz ludzi w KI? Dwie setki, setka? -Michael mamy bardzo poważną sytuację w firmie. -Devon. Fundacja na Rzecz Prawa nie istnieje? -Została zamknięta rok temu z przyczyn finansowych. -O, co chodzi? -KI zaraz po twoim odejściu zbudowała dwa super nowoczesne samochody takie jak KITT, a nawet lepsze. Rok później dostaliśmy fundusze na budowę dwóch nowych samochodów, dzięki tym czterem pojazdom nie zniknęliśmy jeszcze z rynku. -I, co z tego? -Ktoś do jednego z samochodów wprowadził wirusa, bardzo inteligentnego wirusa, który przenosi się na inny pojazd przy komunikowaniu się z nim. -Czyli… -…czyli wszystkie samochody są zawirusowane. -Rozumiem. -My bardzo potrzebujemy pieniędzy, a poza tym wzrasta liczba przestępczości, władze są bezradne, powstają mafie itp. -Co ja mam z tym wszystkim wspólnego? -Stworzenie nowego oprogramowania zajęłoby nam bardzo dużo czasu i pieniędzy, których nie mamy, więc po intensywnych poszukiwaniach w archiwum udało nam się znaleźć procesor KITTa i po wielu petycjach udało nam się dostać zezwolenie na odbudowanie go. -Devon. Ty oczekujesz ode mnie współpracy? -Jak najbardziej. -Dobrze, ale pod jednym warunkiem. -Jakim? -KITT już nigdy nie będzie dezaktywowany. -Powiem tak. Jak się spiszecie KITT nie będzie dezaktywowany. -Masz to w kieszeni. -Za kwadrans spotkamy się w laboratorium, a tymczasem idź do łazienki i doprowadź się do porządku. -Ok. ODRODZENIE PARTNERÓW Michael siedział w łazience. Przed nim na umywalce stała golarka, szczoteczka, nożyczki, zaś na umywalce obok nowe ubranie. - To jest śmieszne- pomyślał Michael, który od niechcenia popatrzył w lustro i zobaczył swoją twarz, ale tak naprawdę to nie był on tylko brudny chamski żebrak w hawajskiej koszulce. -Coś ty z sobą zrobił?- nasunęła się kolejna myśl. Wtedy Michael szybko chwycił golarkę i nożyczki… Laboratorium -Gdzie jest Michael Knight- zapytał Devon jednego z pracowników. -Nie wiem.- ten mu odpowiedział, po czym poszedł dalej. -Tu jestem.- nagle odezwał się głos dobiegający z drzwi głównych. Devon odwrócił się na pięcie i ujrzał człowieka w czarnych, spodniach, koszuli i kurtce z włosami normalnych rozmiarów i szczegółowo ogolonego. -Witaj powrotem Michael. -Ty też Devon. -Jak trwają prace nad odbudową KITTa? -Ściągnęliśmy jak najlepszych specjalistów już prawie skończyli. Za kilka chwil aktywują KITTa. Więc kilka chwil później… -Panie Miles jesteśmy gotowi aktywować Knight Industries Two Thousand.- zwrócił się do Devona jeden z naukowców. -Bardzo dobrze kontynuujcie. -I jak Devon?- zapytał podchodzący Michael. -Możesz wsiadać do samochodu. Ten naukowiec pan Brown wszystko ci wyjaśni.- słysząc to Michael od razu pognał do samochodu. Gdy Michael znalazł się w środku przyłączył się do niego naukowiec Brown. -Witam panie Knight. -Witam panie Brown. -Na wstępie chcę powiedzieć, że wszystkie gadżety z poprzedniego samochodu zostały uwzględnione w tym. Dodaliśmy tylko funkcję Super Turbo Boost. -Czyli? -Czyli KITT będzie skakał wyżej. -Rozumiem.- po wypowiedzeniu tych słów samochód nagle się zatrząsł, rozbłysły wszystkie kontrolki na desce i poruszył modulator głosu. -Kich…kach..och, blech- modulator na początku wydawał nie artykułowane dźwięki. -Co się z nim dzieje.- zapytał Knight. -To skutek długiego nie używania.- poinformował Brown, który później wstukał kilka klawiszy na swoim laptopie, po czym samochód znów się zatrząsł i modulator zaczął działać normalnie. - Nazywam się Knight Industries Two Thousand.- później na ekranie monitora zaczęły pojawiać się dane, które były czytanie przez KITTa: DATA PIERWOTNEJ AKTYWACJI: 1982 DATA NIEOKREŚLONEJ DEZAKTYWACJI: 1985 DATA NIEOKREŚLONEJ AKTYWACJI:1985 BŁEDY SYTEMU:??? DATA OSTATNIEJ DEZAKTYWACJI:1986 DATA OSTATNIEJ AKTYWACJI:1988 ILOŚĆ PAMIĘCI: 366434543476543- PEŁNA PROCESOR: NEW GENERATION FASSDFG4567 (1982) KITT GOTOWY DO AKCJI… WYKONAĆ?...Y/N Wtedy doktor Brown przekazał Michaelowi swojego laptopa, po czym ten nacisnął klawisz Y. Po chwili ponownie rozbrzmiał głos. -Michael?- chwilę później pytanie się powtórzyło- Michael? -Jestem tu przyjacielu. -Dzięki Bogu nie wiedziałem, co mi się stało. -Zostałeś na krótko wyłączony. -A, co się działo z tobą? Gdzie, RC? Gdzie, Bonnie? -W innym miejscu KITT. Na razie będzie pomagał nam Devon i jego ludzie. -Rozumiem. -Chce się pan wybrać na jazdę próbną?- nagle zapytał doktor. -Oczywiście. -No to powodzenia.- powiedział Brown, który uścisnął Michaelowi rękę. -Powodzenia panie, Brown.- pożegnał się KITT, gdy Brown wysiadł. -KITT skąd wiedziałeś jak nazywa się doktor?- zapytał zdziwiony Michael. -On przekonfigurował mój procesor, żeby miał większą wydajność. -No to ruszajmy przyjacielu.- Knight wrzucił bieg i wyjechali z garażu na ulicę. Po kilku miesiącach „walki z przestępczością” Devon wezwał do swojego biura Michaela. -Wzywałeś mnie Devon? -Tak Michael. Sytuacja jest poważna. -O, co chodzi? -Rząd jest bardzo zadowolony z naszych poczynań, ale gubernator dowiedział się o naszych poczynaniach i nakazał kolejną dezaktywację KITTa. -Co? Rozmowę przerwał telefon. -Poczekaj Michael.- Devon podniósł słuchawkę, którą po chwili opuścił ze zasmuconą miną.- Pamiętasz te cztery samochody, o których ci mówiłem? -Tak. -Były przeznaczone do kasacji. Przez przypadek ktoś je aktywował, spustoszyły one całe laboratorium, są ranni, a najgorsze jest to, że uciekły i porwały gubernatora. -Gdzie są teraz? -Odbieramy słaby sygnały z północnych obrzeż miasta. -Północne obrzeża?- Michaelowi przypomniało, się to miejsce, gdzie dawno temu stoczył śmiertelną walkę z KARRem.- Jadę tam! -Ależ Michael? KITT kontra cztery najnowocześniejsze samochody? Nie masz szans! -Więc niech Brown da mi najlepszy laser, jaki ma. -Michael! -Co? -Brown został ranny. On jedyny wiedział gdzie są trzymane lasery i jakie są kody do stalowego zamka. -Ale jest jeszcze tutaj. -Nie został natychmiast przewieziony do szpitala. -Niech to szlag!!!...I tak tam jadę. -Michael! Daj sobie spokój. -Słuchaj Devon. Tylko ja i KITT możemy powstrzymać te samochody, więc daj mi spokój, a jeżeli mamy zginąć to zginiemy broniąc ludzkie życia.- po tych słowach Michael wybiegł z biura. ŚMIERTLENA WALKA Północne Obrzeża miasta. -Jest tu trochę cicho Michael. -Tak. Za cicho.- wtem zza wzgórza wyłonił się pierwszy samochód. -Michael! Godzina trzecia!- ale wróg zdążył odpalić wiązkę lasera prosto w skaner KITTa. Na ekranie KITTa wyświetlił się raport utraconych systemów. -Michael jeszcze dwa takie strzały i mogę poważnie ucierpieć. -Nie martw się przyjacielu lepiej uruchom OIL SLICK!- KITT uruchomił rozkazaną funkcję, po czym pędzą za nimi samochód wpadł w poślizg przekoziołkował kilka razy i uległ samozniszczeniu. -Spokojnie KITT! Jeszcze trzy. -Chyba raczej dwa Michael. -Dlaczego? -Odbieram sygnał dużego uszkodzenia baterii słonecznych i dezaktywacji jednego z samochodów.- w chwili gdy Michael słyszą te słowa zobaczył nieruchomy pojazd na wprost. -Czy to ten, na którego jedziemy? -Oczywiście Michael.- Knight szybko zakręcił zatrzymując się dwa metry przed nieruchomym samochodem, który po chwili wybuchł.-Mało brakowało. Dlaczego tego nie wyczułem? -Myślę, że ten wirus nie jest inteligentny tylko, że ktoś kontroluje samochody z zewnątrz. -Tylko, kto? Nie wiem, ale widzę następny samochód, KITT!- owy samochód przeskoczył nad nimi i zniknął za wzgórzem. -Michael! W tym samochodzie ktoś był. -Gubernator! -Nie jestem pewien, ta osoba kierowała pojazdem. Może, więc to ta opanowała pojazdy! -Chyba tak. Poza tym w drugim samochodzie na tylnym siedzeniu leży osoba, która ma chwilowo sparaliżowany umysł. -To gubernator!- w tej chwili, gdy Knight już wrzucał bieg rozbrzmiał głos. -Proszę tego nie robić Panie Knight. -Kim ty jesteś? -Moja tożsamość nic panu nie powie. Jeśli pośpieszy pan na ratunek gubernatorowi. Wysadzę samochód w powietrze. -Co chcesz w zamian? Hej?!- głos zamilkł. Wtem! Michael usłyszał potężną eksplozję, ledwo usłyszał ostrzegawczy głos KITTa. Zostali zawaleni kilkoma tonami starego nieukończonego, betonowego mostu.- Wszystko w porządku KITT? -Tak, nie mogę uwierzyć, że przeżyłem taki wypadek. -Musimy się stąd wydostać. -Jak? -TURBO BOOST!- krzyknął Michael, który nacisnął guzik, ale nic się nie zdarzyło. -Nie ma skutku. Jesteśmy unieruchomieni. -Czekaj. Brown mówił, że zainstalował funkcję Super Turbo Boost. KITT wiesz gdzie się znajduje ten przycisk? -Tak jest na samym dole switchpodu.- Michael po odnalezieniu przycisku nacisnął go i jak z procy wylecieli z betonu. -Michael. Samochód z hakerem ucieka. -Musimy uratować gubernatora. -Udało mi się odszyfrować zabezpieczenia w tym pojeździe. -Więc otwórz drzwi.- KITT wykonał rozkaz, po czym gubernator wyszedł samochodu, który później jak szalony wystartował w kierunku Michaela. -KITT wysadź go!- pojazd eksplodował dosłownie kilka metrów przed nimi. -Dobra teraz gonimy hakera. Możesz go namierzyć. -Najszybszy samochód zmierza na północ stąd Michael. -Włącz SUPER PURSUIT MODE.- po kilku sekundach bohaterowie znaleźli się w rejonie samochodu. -Dobra KITT wyłączamy SUPER PURSUIT MODE. -Michael. -Co się stało kolego? -To nie ten samochód. -Co? -To nie ten samochód! Siedziba Knight Industries -Gubernator wstrzymał dezaktywację KITTa. Powiedział, że się mylił.- poinformował Devon. -Coś jeszcze?- zapytał zamyślony Michael. -Tak. Udało nam się zebrać fundusze, żeby ponownie otworzyć F.L.A.G., dobrą wiadomością jest tez to, że Bonnie i RC3 wracają do nas. -Dobre i to. -Coś źle Michael? -Uciekł mi ten facet. -Nie martw się jak znam życie powróci. KONIEC. Z góry przepraszam za niedopatrzone przy poprawianiu błędy językowe i ortograficzne:)) harendziak
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
. . Copyright (C) 2004 - 2012 by Pik Regulamin Kontakt |