|
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
REVENGE OF THE BEST ENEMY
Z remontu mostu nad Desert Bridge zostaje skradziona ciężarówka. Michael podejrzewa, że zawierała ona części KARRa...Życzę miłego opowiadania.
KNIGHT RIDER
STORIES BY HARENDZIAK PROLOG Właśnie trwają prace nad odbudową mostu Desert Bridge… - Czy wszystko w porządku Stan?- zapytał podchodzący do człowieka kierownik budowy. -Oczywiście właśnie wywozimy gruz i inne śmieci, które tutaj znaleźliśmy!- poinformował Stan przekrzykując działającą koparkę, która właśnie załadowała ostatnią górkę śmieci na kontener. -Odjazd!- krzyknął robotnik i ciężarówka ze śmieciami oraz gruzem opuściła teren budowy. Pojazd mknął autostradą przez dwie godziny, ale za zakrętem w boczną drogę, został zatrzymany przez kilka samochodów. -Co jest jazda, z drogi! To nie piknik!- krzyczał kierowca. Nagle z jednego z samochodów wysiadł pewien mężczyzna, podszedł do szoferki i wyrzucił kierowcę na ulicę. W ciągu następnych chwil nie było na dróżce ani samochodów, ani ciężarówki. Gorące drogi przemierzał właśnie KITT. Niestety całą harmonię jazdy przerwał dźwięk telefonu. -Michael. Devon dzwoni.- powiadomił KITT. -Łącz.- rozkazał Knight. -Michael bardzo się cieszę, że cię widzę, ponieważ mamy pewien problem... -Devon przestań! Kiedy wreszcie dasz mi spokojnie odpocząć? -To nie czas na żarty Michael. Musisz jak najszybciej przyjechać do fundacji.- powiedział Devon, który niespodziewanie rozłączył się. -Więc jedziemy do fundacji?- spytał KITT. -Niestety musimy. Devon chyba znów wylał kawę na klawiaturę.- powiedział zdenerwowany Michael, który gwałtownie zawrócił Pontiaka i pomknął na zachód. Siedziba F.L.A.G. -Michael! Usiądź.- powitał Devon wchodzącego do biura Knighta. -O co chodzi Devon? -Cóż…Pamiętasz może Desert Bridge?- To się mogło Michaelowi kojarzyć tylko z jednym: KARRem, którego wraz KITTem cudem zniszczył.- Więc pamiętasz to miejsce? -Tak jakże bym mógł zapomnieć.- odparł chłodno Michael. -Rozumiem. Pytam cię o to miejsce, ponieważ niedawno prowadzono tam remont starego mostu, który szczerze mówiąc zwalił ci się na głowę (patrz op. Good Times are Return). -Tak,do dzisiaj mam po tym ból głowy.- zażartował Knight. -Wracając do rzeczy…Ekipa niedawno zakończyła pracę i wraz z regulaminem stanu oczyściła teren z wszelkich śmieci i pozostałości po remoncie. -Nadal nie wiem do czego zmierzasz Devon? -Chodzi o to, że ciężarówka, która przewoziła gruz i śmieci została porwana… -I co z tego? -Kierowca nic nie pamięta, ponieważ doznał ciężkiego szoku, ale po przesłuchaniu kierownika budowli udało nam się wyciągnąć informacje, że w ciężarówce znajdowały się też części jakiegoś samochodu…z opisu wynika, że Pontiaka. -Ale KARR został doszczętnie zniszczony Devon! Jedyne co mogło po nim zostać to zderzak, albo kilka śrubek, a tak w ogóle to skąd jest pewność, że tam się znajduje procesor? -Jeden z pracowników zeznał, że widział dziwnie wyglądający świecący przedmiot oprawiony w czarne pudełko. -Jak się nazywa ten pracownik?- zapytał zdruzgotany, a zarazem zdenerwowany Michael. -Stan Roderick. -Jadę jeszcze go przepytać.- powiedział Knight, który gwałtownie zerwał się z fotela i pomknął ku garażowi. -Michael! Pamiętaj, jeśli KARR nie zostanie podłączony do jakiekolwiek przyrządu będzie niegroźny!- krzyknął Devon, ale Michael doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Knight wcisnął pedał gazu od Pontiaka na maximum i jak z procy wyleciał z garażu. -Michael co się stało tym razem?- zapytał KITT. -Podobno, niektóre części KARRa ocalały i są nadal aktywne. -Michael! Muszę cię uspokoić, ponieważ żadna część KARRa nie będzie aktywna jeśli nie zostanie do niej podłączony procesor. -Niestety ja muszę cię zmartwić przyjacielu. To właśnie procesor KARRa ocalał…Dobra włączamy Super Pursuit Mode, bo nigdy tam nie dojedziemy.- powiedział Michael, który aktywował system i KITT rozpędził się do 300 km/h. Po chwili samochód już był na miejscu. -Michael, co mamy tu robić?- zapytał Knight 2000. -Porozmawiać z niejakim Stanem Roderickiem.- poinformował Michael, który wysiadł z samochodu i poszedł w kierunku biura. -Przepraszam, gdzie mogę znaleźć pana Rodericka?- zapytał wchodzący do pomieszczenia Knight. -To ja jestem Stan.- odpowiedział wstający z krzesła niski mężczyzna w średnim wieku. -Witam pana jestem Michael Knight z Fundacji na Rzecz Prawa, mam pana jeszcze rozpytać w sprawie tych części od Pontiaka Trans Ama… -Tak. Oczywiście może przejdziemy w bardziej ustronne miejsce. -Jak pan sobie życzy. -Wychodzę na chwilę Jack.- powiedział wychodzący z Michaelem robotnik do swojego szefa. -To jest ustronne miejsce?- zapytał zdziwiony Stan, gdy ujrzał wnętrze samochodu Knighta. -Proszę się nie obawiać tu nie ma podsłuchu. Tylko mój partner będzie rejestrował przebieg naszej rozmowy.- uspokoił Michael, który po czym zwrócił się do KITTa.- Nagrywaj kolego. -Już się robi Michael. -Więc zauważył pan przy sprzątaniu kilka części samochodu? -Tak panie Knight. -Czy może pan opisać te części. -Widziałem oprawiony w czarną bryłę jakiś przekaźnik czy coś w tym rodzaju. -Rozumiem… -Michael!- krzyknął KITT. -Co jest przyjacielu? -Zauważyłem skradzioną ciężarówkę, która kieruje się na północ do jednej z miejskich tam. -Jedziemy! -A co ze mną?!- krzyknął Stan, ale jego pytanie zagłuszył pisk opon. Siedziba korporacji Collective Parks. -Panie Wilson niedługo będziemy gotowi.- poinformował jeden z naukowców wchodzącego właśnie do laboratorium buisnesmana. -Kontynuujcie- odpowiedział Wilson. -Panie Wilson! Jestem Dan i nadzoruję odbudowę tego wspaniałego wozu! -Miło mi cię poznać Dan!- powitał Wilson. -Mam pytanie. Zanim przejdziemy do aktywacji wozu:, Jaką będzie on miał docelową misję? -Ochrona ludzkiego życia, ale proszę go nie przeprogramowywać. W pamięci ma jeszcze jedną misję… Tama miejska. -KITT widzisz ciężarówkę?- zapytał Knight. -Na razie nie Michael, chociaż moje skanery mają pełną moc. -To coś, co gada ma wyposażenie?- zapytał zdumiony Stan. -Tak. -Michael coś się zbliża.- zakomunikował KITT. Zza zakrętu wyłoniła się ciężarówka, choć nie była ona taka jak przedtem. Była wyposażona w pancerz, a na kontenerze miała dziwnie wyglądające przedmioty. -To jest ciężarówka z naszej budowli, ale inna.- powiedział Stan. -KITT zanalizuj pojazd.- rozkazał Michael. -Ciężarówka nie posiada kierowcy, jest zdalnie sterowana, posiada pancerz grubości 2 cm i...materiały wybuchowe. -Co? -Niestety Michael i nie kieruje się na nas, tylko na tamę. -Musimy ją zatrzymać. -Ależ Michael! -Stan wysiadaj!- krzyknął Knight do Stana, który opuścił samochód. -Szybko!- krzyknął Knight i ruszył naprzeciw pojazdowi. -Jeśli staranujemy pojazd to ucierpią systemy?- ponownie zapytał Michael. -Szanse na nieuszkodzenie samochodu wynoszą 20%. -Musimy zaryzykować! Jeżeli ciężarówka staranuje tamę, woda zaleje okolice Los Angeles!- Michael rozpędził się i po kilku sekundach KITT uderzył w masywny pojazd. Nastąpiła ogromna eksplozja. Stan czekał w milczeniu dłuższą chwilę, po czym stracił nadzieję, odwrócił się i poszedł w kierunku autostrady. Nagle coś zawarczało z płomieni. Stan odwrócił się na pięcie i ujrzał wyjeżdżającego z płomieni KITTa. Siedziba korporacji Collective Parks. -Panie Wilson czy zechciałby pan wpisać kod do Pontiaka Trans Ama? -Oczywiście Dan.- powiedział Wilson, który wstukał odpowiednie liczby w komputer, po czym silnik samochodu nagle zawarczał. -Proszę wsiadać.- zaprosił Wilsona jeden z naukowców, który otworzył drzwi do Pontiaka. Wilson oniemiały z wrażenia, ujrzał deskę rozdzielczą i spojrzał na szparkę, w której został umieszczony kabel aktywujący. -Tylko tam było miejsce.- nagle rozbrzmiał głos Jarda, który szybko wsiadł do samochodu i złączył kabel. -Jestem Knight Automated Roving Robot w skrócie KARR. Jestem prototypem samochodu przyszłości.- odezwał się głos z samochodu. -Witam cię KARR.- zaczął Wilson- To ja cię uratowałem przed całkowitym zniszczeniem, czy pamiętasz mnie? -Oczywiście! Naukowiec Wilson Brewster, pracujący w latach 1980- 1982 dla Knight Industries. Człowiek, który uczestniczył przy budowie mojego oprogramowania, oraz twórca ochrony mojego procesora. -To był pan twórcą KARRa?- zapytał zdziwiony Dan. -Tak! Byłem nim dopóki ten Wilton Knight mnie nie zwolnił. -Co się stało, że pana zwolnił? -KARR posiadał niby usterkę, ale ja takiego czegoś nie zauważyłem. -Rozumiem. -KARR.- zwrócił się Wilson do samochodu.- Jaka jest twoja główna misja? -Zniszczyć oprawców: Michaela Knight, oraz Knight Industries Two Thousand. Siedziba F.L.A.G. -Michael, co ci się stało?!- zapytał Devon, gdy nagle wbiegł do biura Knight. -Pamiętasz może skradzioną ciężarówkę? -Tak. -Znalazła się. -Cudownie gdzie jest?- ucieszył się Devon, który pochwycił za telefon i chciał wykręcić numer na policję. -Raczej gdzie była…- Devon opuścił słuchawkę, a jego radość zniknęła w mgnieniu oka.- Ktoś nafaszerował pojazd materiałami wybuchowymi, oraz przerobił na zdalne sterowanie. -I co się zdarzyło? -Staranowaliśmy pojazd. Na szczęście się okazało, że był słabo zabezpieczony. -KITT ucierpiał? -Niektóre systemy siadły, a powłoka ochronna została naruszona, ale Bonnie I RC3 już się nim zajęli. -Dzięki Bogu, że nikt nie ucierpiał…Czy wiadomo już, co ze sprawą, KARRa? -Jeszcze nie, ale jestem pewien, że był tam procesor i, że ten, kto porwał ciężarówkę, musiał wiedzieć, że ona zawiera części do samochodu. -Odpocznij Michael. Wyglądasz na zmęczonego. -Nie mogę. Pojadę na miejsce porwania.- powiadomił Knight, który równie szybko jak się pojawił, tak i równie szybko się ulotnił. Gdzieś przy autostradzie. -KITT znajdź jakiekolwiek ślady opon.- rozkazał Michael, który właśnie podszedł do piaskowej ziemi. -Już się robi.- na monitorze wyświetliły się ślady opon i rozpoczęło się porównywanie, oraz szukanie.- Znalazłem. -Super przyjacielu.- pochwalił Knight, który wrócił do samochodu.-Mów co znalazłeś. -Ustaliłem, że na drodze znajdowało się pięć samochodów, o czym świadczą poprzeczne ślady opon, których niestety nie udało mi się zanalizować. Natomiast odnalazłem jeden samochód. -Jaki? -Caddilac rocznik 82’ -Znasz właściciela? -Sprawdziłem rejestr samochodów, które ostatnio płaciły za przejazd tą autostradą i zapłacił za Caddilaca tylko jeden człowiek. -Jaki? -Pat Formant zamieszkały na ulicy Brake- Doke 221. -A wiesz gdzie pracuje? -Tak w korporacji Collective Parks. -Zajrzyjmy najpierw do korporacji, a później do domu. -Oczywiście Michael, a dlaczego chcesz najpierw sprawdzić pracę. -Ten facet mógł ukraść części KARRa na polecenie swojego pracodawcy, a poza tym byli z nim inni ludzie.- wyjaśnił Michael, który wycofał KITTa z bocznej drogi. Siedziba Collective Parks -Witam, w czym mogę służyć?- zapytał recepcjonista, gdy Michael znalazł się we wnętrzu korporacji. -Nazywam się Michael Knight z Fundacji na Rzecz Prawa i chciałbym się widzieć z kierownikiem. -Proszę chwilę zaczekać.- recepcjonista podszedł do telefonu i zaraz wrócił. -Windą na 3 piętro, korytarzem na prawo. -Dziękuje.- Michael według instrukcji znalazł się w biurze kierownika. -Witam panie Knight nazywam się Wilson Brewster. -Dzień dobry. -Jaki jest cel pańskiej wizyty? -Chodzi mi o waszego pracownika. Nazywa się Pat Formant. -Czy Pat zrobił coś złego. -Mam powody przypuszczać, że wraz z kolegami dokonał napadu na ciężarówkę budowlaną kradnąc z niej zaginione rzeczy Fundacji. -Niestety nie mogę panu pomoc. Pat wziął dzisiaj wolne. -Nie szkodzi w takim razie pojadę do jego domu. Ulica Brake- Doke 221 -Czy jesteś pewien, że to bezpieczne?- zapytał KITT. -Jeśli KARR zostanie odbudowany nic już nie będzie bezpieczne.- powiedział Michael, który wysiadł z Pontiaka i poszedł ku drzwiom domu. -Przepraszam czy mieszka tu Pat Formant?- zapytał Knight, gdy nagle zobaczył przed swoją twarzą rewolwer. -Czego chcesz człowieku?- zapytał zdesperowany mężczyzna. -Pogadać. Mam na imię Michael. Mogę wejść. -Jesteś z policji? -Nie, ale Fundacja dla której pracuje pomaga ludziom takim jak ty. -Wchodź.- rozkazał mężczyzna, który nie opuszczał broni.- To ja jestem Pat. -Brałeś udział w napadzie? -Tak. Mieliśmy ukraść ciężarówkę i wyjąć z niej jakieś części. -Co się działo później? -Nafaszerowaliśmy ją materiałami wybuchowymi. -Wiem, pytam co z częściami? -Zaniosłem je do Collective Parks. -Pracowałeś na zlecenie Brewstera? -Tak, to kompletny wariat.- powiedział Pat, który usiadł w fotelu i spuścił rewolwer. -Dlaczego? -Pracował kiedyś chyba dla jakiegoś...Kright Industries czy coś. On mnie zabije. -Nie martw się pojedziesz ze mną. Prokurator weźmie pod uwagę twoje zeznania.- poinformował Michael i wraz z Patem wyszli z domu by wsiąść do KITTa. -KITT sprawdź Wilsona Brewstera w aktach Knight Industries.- rozkazał Knight. -Wilson Brewster był jednym z naukowców, który pracował nad oprogramowaniem i ochroną procesora KARRa. -To bardzo ciekawe. Dlaczego odszedł? -Został obarczony odpowiedzialnością za wadę KARRa. -Został pociągnięty do odpowiedzialności? -Nie uciekł poza granicę stanu. -To coś gada?- zapytał zdziwiony Formant. -Tak. Przedstaw się KITT. -Nazywam się Knight 2000 inaczej Knight Industries Two Thousand. Możesz nazywać mnie K.I.T.T., albo KITT jeśli wolisz. -Masz niezły sprzęt Knight.- pochwalił Pat. -Nie mamy czasu na odwiezienie ciebie do F.L.A.G. jedziemy do Collective Parks.- powiedział Michael. Siedziba Collective Parks -Michael przeskanowałem budynek. -Mów, co masz. -Znajduje się w nim dużo elektroniki, kilku strażników, dwóch mężczyzn, oraz samochód. -KARR? -Prawdopodobnie tak i jego procesor został ponownie zainstalowany do Pontiaka. -Znajdź mi najsłabszy punkt w ogrodzeniu KITT.- rozkazał Michael. -A jeśli się zorientują, że tam jesteśmy? Wilson zainstalował specjalne czujniki radiowe.- powiedział zdenerwowany Formant. -Na wszelki wypadek włączymy Protect.- uspokoił Knight, który właśnie włączył wymienioną funkcję.- Dobra przyjacielu- zwrócił się do KITTa.- Jeżeli nie wyjdziemy z tego cało, albo mi się nie uda, to wiedz, że na zawsze odmieniłeś moje życie, a ludzie na całym świecie będą pisać o tobie legendy. -O nas dwóch, Michael.- powiedział KITT, który rozpędził się i staranował stalowe ogrodzenie. -Nic ci nie jest KITT? -Jestem w pełni sprawny. Pontiak szybko podjechał do tunelu, który prowadzi do podziemnego parkingu. Gdy KITT znalazł się na parkingu napotkał tam słabą siłę obronną w postaci strażników, których wyminął. -Gdzie znajduje się KARR? -Na czwartym piętrze w wielkiej hali, do której możemy się dostać specjalną windą.- Michael zobaczył windę, która niestety była zamknięta. -Otwórz ją, KITT!- rozkazał Knight, który zobaczył jak uaktywnia się funkcja Microlocka. Hala, do której właśnie wjechał samochód była pusta i ciemna. Michaelowi drogę oświetlał jedynie czerwony skaner Knighta 2000. -KITT bądź czujny.- rozkazał Michael. Wtem w ciemnościach Knight zobaczył plamkę. -Co to jest?- zapytał przerażony Pat. Plamka zaczęła się przybliżać. -Nie wiem, ale zaraz się dowiemy.- powiedział Michael. Plamka przeistoczyła się w coraz szybciej pulsujący skaner. -To KARR!- poinformował KITT, który nie czekając na reakcję Michaela przełączył się na Auto Cruise i wyminął wroga. -KITT, co ty robisz? Daj mi poprowadzić. -Przykro mi Michael, ale muszę to załatwić sam. -Co ty gadasz KITT?- gdy Michael mówił, nagle zapaliły się światła w hali. -Na samym końcu jest wyjście ewakuacyjne. Tam wysiądziecie. -KITT?!- samochód się zatrzymał tam gdzie KITT powiedział i uruchomił funkcję Auto Dorr dla obu pasażerów. -KITT!- krzyknął Michael do oddalającego się samochodu. -Nie możesz mu pomóc. To maszyna, która walczy z maszyną, a my jesteśmy tylko ludźmi…zginęlibyśmy.- mowę Pata przerwał nagle alarm i rozbrzmiał komputerowy głos. -Knight Automated Roving Robot wytwór Collective Parks uaktywnił funkcję samozniszczenia laboratorium na wypadek ataku terrorystów. -Co?- zapytał zdziwiony Michael. -Chodź musimy uciekać!- krzyknął Formant, który pociągnął Knighta za kołnierz ku wyjściu ewakuacyjnemu. Tymczasem KITT stosował gwałtowne manewry unikając laserów KARRa. -Zanalizowałem możliwość twojej dezaktywacji.- odezwał się KARR. -Bo tak było, tylko zostałem przywrócony do społeczeństwa, do którego ty się nie zaliczasz.- odpowiedział KITT. -Moją misją główną przed twoim stworzeniem było dla mnie przetrwanie. Ludzie to nędzny pasożytniczy organizm. -Mylisz się KARR.- komputerowy głos poinformował, że do wybuchu pozostało nie mniej niż 2 minuty. -Ja nie jestem prototypem samochodu przyszłości to JA jestem tym samochodem!- KARR oddał dużą wiązkę lasera w stronę KITTa. Wywołała ona duży wybuch, na szczęście nic się nie stało. Komputer poinformował, że do wybuchu zostało 60 sekund.- Najpierw zniszczę ciebie, później twojego przyjaciela Knighta, a jeszcze później wraz z moim stwórcą obalę rządy!!! -Nie pozwolę ci na to!- KITT zebrał w sobie całą swoją moc i ruszył na drugi koniec hali. Do wybuchu zostało 30 sekund Michael wraz z Patem czekali na dole jakby chcieli cudu. KITT rozpędził się do 140 km,/h, ale to nie wystarczało, żeby wyprzedzić, KARRa, więc włączył on Super, Pursuit Mode. Do wybuchu zostało 15 sekund. KITT rozpędził się do 300km/h, wiązki lasera padały wszędzie, a laboratorium wydawało się być nieskończone. 5 sekund. KARR był coraz bliżej. Silniki KITTa zaczęły słabnąć wraz z prędkością. 2 sekundy. KITT zaczął tracić systemy, żeby nie utracić zasilania wyłączył SPM. Nastąpił wybuch! Płomienie zaczęły się wydobywać na drugim końcu hangaru. KITT niemogący przejechać już ostatnich 20 metrów aktywował Super Turbo Boost i wraz z płomieniami wyleciał z budynku, wylądował na spokojnej ziemi. -KITT!- krzyczał przerażony Michael. Knight otworzył drzwi do samochodu i zobaczył jego wnętrze. Wszystko było zniszczone, a z modulatora głosu wydobywały się iskry. Michael zobaczył na monitorze czas do dezaktywacji systemów. -Pat! Skaner działa?!- zapytał Knight, Formanta, który znajdował się przy przodzie Pontiaka. -Tak! -Wytrzymaj kolego wyłączę cię na chwilę.- Michael wysiadł z samochodu, podszedł do najbliższej budki telefonicznej i wrócił.- Zawiadomiłem Devona i Bonnie. Już tu jadą. -Michael czy myślisz, że ten KARR przeżył. -Mam nadzieję, że nie. Sprawdzą to strażacy.- wtem z płonącego piętra wyskoczył zniszczony KARR. Jednak na skutek odniesionych zniszczeń rozbił się o ziemie z wielkim hukiem. -To on?- pytanie Pata zagłuszył wybuch wrogiego samochodu. Tydzień później, Siedziba F.L.A.G. -Wilson został zatrzymany, a jego korporacja została zamknięta. -To muzyka dla moich uszu Devon.- powiedział rozpromieniony Michael. -KITT już ma się lepiej chcecie go zobaczyć?- zapytała wchodząca Bonnie. -Z przyjemnością. Michael wraz z Devonem i Bonnie wyszli na zewnątrz gdzie pośród drzew był KITT ze swoim świecącym skanerem. ZAKOŃCZENIE -Hej! Co znalazłeś John?- zapytał podchodzący do strażaka kolega. -Pudełko, z jakimś świecidełkiem, wyjąłem je z tego wraku. -Ci ludzie wszystko przemycą za granicę.- zignorował kolega. John patrzył się na pudełko, w którym świeciły lampki. Biedak nie wiedział, co trzyma w ręku… KONIEC. Z góry przepraszam za niedopatrzone przy poprawianiu błędy interpunkcyjne jak i ortgraficzne.
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
. . Copyright (C) 2004 - 2012 by Pik Regulamin Kontakt |