Fan Fictions
Poprzednia część
Następna część
Knight Rider: POCZĄTEK KOŃCA - cześć II
Jeśli znajdziecie jakieś błędy, możecie je poprawić. Życzę miłego czytania.
BAZA FLAG - NOC

- Chcesz powiedzieć, że KITT zostanie wysłany tam sam? - Mike niepewnie spojrzał na Sarę.
- Dokładnie tak... - odpowiedziała dziewczyna - ..., a której częsci planu nie zapamiętałeś? - dodała.
- Czy to zawsze się tak musi kończyć, dyskusja z tobą nie ma sensu - chłopak przeciągnął wzrok po bazie FLAG, kierując go w stronę, gdzie stoi czarny Mustang.
- KITT, jesteś pewny, że sobie poradzisz? - zapytał partnera.
- Michael, czy ja wyglądam na rozpieszczoną dziewczynkę, którą trzeba uczyć pokory - samochód odrzekł, jakby z zadowoleniem w głosie, a Mike wzrokiem objął Sarę.
- Skąd on bierze te teksty? - uśmiechnął się, gładząc brodę.
- Ogląda ostatnio dużo telewizji, może to taki efekt uboczny - Sara także nie kryła tego, iż wypowiedź KITTa bardzo ją rozbawiła.
- Z całą pewnością, trzeba mu tego zabronić - Mike'owi bardzo spodobało się ta rozmowa.
- Michael, ja cały czas was słyszę - KITT wtrącił się do dialogu Mike'a i Sary.
- Owszem... - na policzku Sary pojawił się czerwony grymas - ..., wysyłam ci dane na temat misji - Sara zaczęła stukać w klawiaturę, po czym na ekranie jej komputera pojawił się napis UPLOAD.
- KITT... - rozpoczął Michael - ..., to twoja pierwsza samodzielna misja... - ciągnął rozmowę z partnerem - ..., mam nadzieję, że sobie poradzisz, a po pracy wyskoczymy na piwo - kończył.
- Micheal, przecież wiesz, że w grę wchodzą tylko napoje bezołowiowe - odpowiedział KITT, a Michael znów ogarnął swym bystrym spojrzeniem Sarę.
- Musisz wgrać mu jakiś program korygujący... - chłopak znów zaczął żartować z samochodu - ..., to staje się nie do zniesienia - uśmiech na twarzy Mike'a zdawał się nie być łatwym do usunięcia.
- Przecież sam chciałeś, aby on taki był - Sarah przetarła oczy ze zmęczenia.
- Przypominam wam, że wszystko słyszę - KITT po raz kolejny wtrącił się do rozmowy.
- Ok, KITT, przygotuj się do misji i nie myśl o głupotach, jutro twój wielki dzień... - Mike kontynuował swoją zabawę, jednak zmęczenie kazało mu udać się do pokoju wypoczynkowego - ..., a ja dzisiejszego wieczoru wymiękam, idę spać - skończył.
- KITT, wiele do tego nie dodam, ale możesz stać się samodzielną jednostką - Sarah idąc tokiem myślenia Mike'a, także rzuciła słowem komentarza w stronę Mustanga.
- Wszystko słyszałem - głos Mike'a dobiegł z pokoju.
- Dobranoc Saro, do jutra - KITT pożegnał się z dziewczyną, po czym przeszedł w stan czuwania.

Mike śpiąc poczuł, że ktoś leży obok niego. Oddech tej osoby podpowiadał mu, iż jest to Sara.
- Długo tu już jesteś? - zapytał.
- Jakieś pięć minut - odrzekła Sara, przesuwając się coraz bliżej.
- Nie mogłaś mnie obudzić? - zapytał Mike.
- Wtedy nie miałabym przyjemności oglądania Michaela Knighta podczas snu - znów przesunęła się bliżej i delikatnie pocałowała go w usta.
- Wiesz, czego potrzebuję - Mike nie ukrywał zadowolenia.
- Czyżby, przecież jutro masz wolne? - uśmiech po raz kolejny zagościł na twarzy Sary.
- To może w jakiś sposób wykorzystamy ten czas? - zaproponował Mike.
- Ty możesz go w jakiś sposób wykorzystać, ja będę śledziła misję KITTa - Sarah wymazała wszelkie nadzieje Mike'a na spędzenie z nią wolnego dnia.
- Zapomniałem, że nasze dziecko ciągle potrzebuje niańki - odparł Mike, po czym pocałował dziewczynę, w dodatku coraz bardziej ją ściskając.
- Chciałabym ci przypomnieć, że nasze dziecko w obecnym stadium powinno otrzymać kilka doktoratów - Sarah wkręciła się w grę słowną Mike'a.
- Dr. KITT, brzmi fajnie - odpowiedział Mike, jednocześnie zakrywając siebie i dziewczynę kołdrą...

CIĘŻARÓWKA PRZEWOŻĄCA UŻYWANE SAMOCHODY OSOBOWE - DZIEŃ

- KITT, jak się czujesz? - z ust Sary padło pytanie.
- Jak przedmiot sprzedany na eBayu - odpowiedział KITT, po czym włączył skaner.
- Musimy się dowiedzieć, kto stoi za zabójstwem Ricka, a przy tym ciągle pozostać w ukryciu... - Zoe podała cel misji - ..., zrozumiałeś KITT? - dodała od siebie Sara.
- Każda z części tego planu została przeze mnie zrozumiana - KITT znów poniósł wodze cyfrowej wyobraźni.
- Saro, myślisz, że zdrowym jest to, co zrobił z niego Mike? - na twarzy Billy'ego pojawił się grymas uśmiechu.
- Ja ciągle was słyszę - wtrącił KITT.
- Billy, troszkę subtelności... - zaczęła Sara - ..., KITT jest po prostu sobą - podsumowała ostatnie zachowania Mustanga.
- Dziękuję Saro - KITT przekazał ostatnią wiadomość, po czym przeszedł w stan czuwania, jego skaner został wyłączony.

PUSTYNIA, LOKALIZACJA NIEZNANA - DZIEŃ

- Co dziś macie, El Kaczor? - chudziutki brodaty Meksykaniec, ubrany w brązową skórę, zadał pytanie kierowcy ciężarówki.
- Dwa Audi, jednego Mercedesa i Mustanga - kierowca zrobił kilka kroków, by zbliżyć się do swojego kontrahenta.
- Wszystkie z legalnego źródła? - Meksykaniec spojrzał w oczy rozmówcy.
- Jak zwykle, sam wiesz - kierowca ciężarówki uśmiechnął się i wyjął jakieś dokumenty.
Meksyniec ciągle patrząc mu w oczy, położył dłoń na jego ramieniu:
- Byłeś dla mnie prawie jak brat... - zaczął - ..., jednak dzisiejszego dnia wiem, że jesteś zdrajcą... - Meksykaniec wyciągnął rewolwer ze spodni, po czym strzelił w głowę kierowcy.
Następnie odwrócił się od niego, przetarł pistolet chusteczką i wyciągnął z kieszeni telefon komórkowy:
- Panie KITT, to twoje ostatnie zadanie - uśmiechnął się szyderczo, patrząc na Mustanga.

- KITT, nagrałeś to? - z ust Billy'ego padło pytanie, lecz pozostało ono bez echa.
- Ku*wa, coś jest nie tak - Sara złapała za klawiaturę, nerwowo uderzając w klawisze.
- KITT odezwij się, tu Zoe - dziewczyna starała się wywołać KITTa.
- Spróbuj z transpondera komórkowego - Billy rzucił pomysłem.
- Nie działa... - odpowiedziała Zoe - ani satelitarny, ani komórkowy, nawet awaryjny - dodała.
- Cholera, musimy go jakoś stamtąd wydostać - Sara niepewnie spojrzała na ekipę FLAG, po czym sięgnęła po komórkę.
- Michael - rozpoczęła rozmowę z Mike'm.
- Co się stało, rzadko nazywasz mnie Michaelem? - zapytał chłopak, który został wyrwany z zakupów, podczas mierzenia spodni.
- Mamy problem z KIITem, musisz natychmiast wrócić - Sara kontynuowała rozmowę, nerwowo przeciągając to jedno zdanie.
- Coś przeskrobał? - Mike wyrwał się ze sklepu, nie płacąc za towar.
- Ktoś zablokował jego centralny układ, straciliśmy z nim kontakt - Sara coraz bardziej traciła nadzieję, patrząc jak Billy i Zoe usilnie próbują odblokować KITTa.
- Zaraz tam będę - Mike wsiadł do czerwonego Porsche 911 i ruszył z piskiem opon.

BAZA FLAG - WIECZÓR

Mike wjechał do bazy FLAG, uderzając w stojący na jej środku wózek, który normalnie przeznaczony jest do przewożenia części KITTa.
- Kto do cholery zapomniał to stąd zabrać? - trzasnął drzwiami samochodu, rzucając nerwowe spojrzenie na współtowarzyszy.
- Teraz ten wózek jest najmniej ważną sprawą - Sara nie wiedziała do końca, jak wytłumaczyć Mike'owi, co stało się z KITTem.
- Z ostatnich danych wysłanych przez KITTa wynika, że jest on gdzieś tu - Billy wskazał miejsce na mapie.
- Dobra, zabieram Porsche i jadę tam - Mike otworzył drzwi samochodu i już miał wsiąść, jednak Sara go powstrzymała:
- Michael, potrzebujemy pomocy, sam sobie z tym nie poradzisz - podeszła do chłopaka i złapała go delikatnie za rękę.
- Co masz na myśli? - zapytał Mike.
- Mike, wezwaliśmy pomoc, za chwilę tu będzie - Billy udzielił mu odpowiedzi na pytanie.
- Kto taki? - chłopak po ostatnich wydarzeniach związanych z KITTem, nie wiedział co dzieję się do okoła niego.
- Mike, wiemy, że jesteś innego zdania... - rozpoczęła Zoe, ale jej głos został przerwany przez Sarę.
- Wiesz, że to dla dobra KITTa... - rozpoczęła Sarah, także nie kończąc, gdyż do bazy FLAG zbliżał się czarny Pontiac Firebird '94.
- Saro, obiecałaś... - Mike puścił ściskającą go dziewczynę.
- Ona obiecała, ale ja nie mogę pozwolić na to, aby KITT dostał się w niepowołane ręce - działacze FLAG usłyszeli głos, dobiegający z końca korytarza.
Mike rzucił się w tamtą stronę, po czym zatrzymał się przed tajemniczym gościem:
- Co teraz? - zadał mu pytanie.
- Nic ponad to, synu, że musimy odbić KITTa - odpowiedział.
- Jak mamy to zrobić, skoro oni byli w stanie go zablokować? - w oczach Mike'a pojawił się błysk.
- Mam dla ciebie niespodziankę... - Michael Knight podniósł rękę i zgiął ją tak, aby zegarek znalazł się przy jego ustach - ... KITT wjedź - wydał komendę, którą odebrał Pontiac.
Samochód wolnym ruchem powoli przekraczał tunel bazy FLAG, by zatrzymać się przed drzwiami, ponieważ miejsce w środku blokował Porsche Mike'a.
- Przedstawiam ci, Knight Industries Two Thousand - wskazał palcem na samochód.
- Dla przyjaciół KITT - miękki głos rozległ się w całej bazie FLAG.
- Myślałem, że ten model został rozebrany dawno temu - Mike nie krył zdziwienia.
- Rozebrany, a nawet skasowany... - Michael spojrzał na swojego partnera - jednak Devon Miles odzyskał jego moduł sztucznej inteligencji, przez co sam został zabity - skończył.
- Jaką mamy pewność, że go także nie wyłączą? - Mike zwrócił się do Sary.
- Algorytm działania naszego KITTa jest bardziej skomplikowany... - dziewczyna ciągle zerkała na Pontiaca - ..., a ten oparty został o starą szkołę programowania, która okazuje się bardziej nienaruszalna - Sara podeszła bliżej, by spojrzeć do środka starego KITTa.
Dziewczyna otworzyła drzwi i usiadła w miejscu pasażera. Środek samochodu w niczym nie odbiegał od standardowego Pontiaca, poza tym, iż w miejscu, gdzie powinno znajdować się radio, zainstalowano ciekawy voicebox, przypominający odwróconą wersję tego z oryginalnego KITTa.
- Miło mi jest panią poznać, panno Graiman - KITT przywitał się z dziewczyną.
- Mi również jest miło, ciężko będzie przyzwyczaić mi się do myśli, że jest was dwóch - Sarah ciągle nie mogła uwierzyć w to, że poprzedni model KITTa jest nadal aktywny.
- Mój brat jest w niebezpieczeństwie... - KITT znów przemówił - ..., więc musimy się śpieszyć, ponieważ każda minuta działa na naszą niekorzyść - skończył.
Sarah wysiadła z samochodu, by ustąpić miejsca Michaelowi i Mike'owi. Michael Knight Senior wsiadł na miejscu kierowcy, a Mike, jako pasażer.
- Będziemy kontaktować się z numerem telefonu zamontowanego w KITT'cie - Sarah spojrzała na Mike'a, który tym razem nie wyglądał na twardziela, będącego zawsze górą.
Michael Knight Senior przekręcił stacyjkę i na biegu wstecznym wyjechał przez tunel, po czym szybkim obrotem kierownicy zwrócił się w stronę miejsca docelowego.
- Wiesz w ogóle, gdzie jedziemy? - Mike skupił wzrok na ojcu.
- Tak - usłyszał oszczędną w słowach wypowiedź.
- Myślisz, że nie będzie problemów z odbiciem KITTA? - zadał mu kolejne pytanie.
- Myślę, że KITT ma odpowiednią brygadę ratunkową - tym razem większa ilość słów wypłynęła z ust Michaela.
- Ja także tak myślę - głos KITTa ogarnął całą kabinę Pontiaca.

PUSTYNIA, LOKALIZACJA PODANA PRZEZ FLAG - NOC

Michael i Mike stawiali kolejne kroki na pustynnym padole, a za nimi delikatnym ruchem kół jechał KITT.
- Nie zostawili żadnego śladu, cwaniaczki - już od godziny nie padło żadne słowo z ust Mike'a, Michael próbował poprawić atmosferę.
- Myślę, że za chwilę to znajdziemy - chłopak odpowiedział.
- Wiesz, zostałem postrzelony w podobnym miejscu, z dala od ludzi - Michael próbował zainteresować syna swoją opowieścią.
- Tato, z całym szacunkiem, ale mój przyjaciel został porwany - w oczach chłopaka dało się odczuć złość.
- Rozumiem cię, postaram się nie odzywać - Michael skończył dialog.
Nagle, przed ich oczami pojawił się blask, który był odbiciem jakiejś kartki. Mike szybko podbiegł do miejsca, gdzie ona leżała, oczyścił ją z brudów i zaczął czytać: "UMOWA SPRZEDAŻY"
- Zobacz, jest adres - chłopak wskazał swojemu ojcu adres człowieka, który rzekomo miał kupić KITTa.
- Ok, KITT, zbieramy się - obaj szybko wskoczyli do samochodu.
- Saro, mam adres, jedziemy tam - komunikator wysłał wiadomośc od Mike'a do bazy FLAG.
- Dobra, będziemy cały czas w gotowości - Sara udzieliła odpowiedzi, by powrócić do prób uaktywnienia KITTa.

ANGEL CITY, GARAŻE - NOC

Czarny Pontiac podjechał pod jeden z garaży, który znajdował się pod adresem wskazanym na umowie.
- Jesteś pewny, że widzisz tam Mustanga? - Mike zapytał KITTa.
- Ile razy mam to powtarzać, sto? - samochód odpowiedział, po czym Mike otworzył drzwi, by wysiąść.
- Mike... - Michael spojrzał na syna - ..., uważaj na siebie - uścisnął mu dłoń.
- Postaram się - chłopak odpowiedział i wyjął rewolwer.
- Zawsze używasz takich argumentów? - Micheal należał do grona osób, które rzadko korzystają z broni palnej.
- Przeważnie tak, zwłaszcza, gdy chodzi o przyjaciela - chłopak wyjaśnił swoje zachowanie, jednocześnie robiąc kilka kroków w stronę drzwi garażu, w którym miał znajdować się KITT. Było to jedno z tych ponurych miejsc, gdzie nawet najsilniejsi psychicznie ludzie nie zaglądają, a brud i smród nie są rzadkością. Mike pistoletem odstrzelił kłódkę, która wzbraniała od wejścia do garażu i delikatnymi ruchami zbliżył się do włącznika światła. W środku nie było nikogo, poza Mustangiem.
- To on - po dokładnym sprawdzeniu, Mike podał przez komunikator sygnał do Sary.
- Dobrze, teraz KI2000 wyśle do niego sygnał aktywacyjny - dziewczyna udzieliła odpowiedzi, po czym wybrała numer KI2000, aby się połączyć:
- Możesz wysyłać - wydała rozkaz.
- Na podstawie programu, który przesłała pani mms'em? - zapytał KI2000.
- Tak... - wtrąciła się Zoe - ... dla pewności, zrób to na trzy - Billy także musiał włączyć się do rozmowy.
KI2000 w pamięci operacyjnej policzył do trzech, po czym wysłał sygnał aktywacyjny. W bazie FLAG zapanowała niepewność, gdyż przez ten cały czas, kiedy współpracowali oni z KITTem, nikt nie pomyślałby, że jeden sygnał wysłany z telefonu komórkowego może wyłączyć go całkowicie.
Michael nerwowo chodził po garażu, gdy nagle zauważył, że skaner KITTa znów działa.
- KIIT, to ty? - zapytał.
- Przecież nie J.J. Abrams - odpowiedział samochód.
- Jak dobrze, że wróciłeś, musisz kogoś poznać - Mike wsiadł do samochodu i ruszył, rozwalając przy tym większe drzwi garażu. Chłopak chciał przedstawić partnerowi jego starszego brata, ale tam już nikogo nie było. Pozostał tylko mrok i to ponure miejsce.

CIĄG DALSZY NASTĄPI...

 
Ostatnia modyfikacja: 11-08-2011 23:57 przez CWSerek
Dodał: CWSerek Komentarze (5) Ocena: 10/10


. . Copyright (C) 2004 - 2012 by Pik
Regulamin   Kontakt