Wróć do serwisu FAQ Download Edytuj profil w serwisie Księga gości International guests

Strona główna forum Szukaj Użytkownicy Zaloguj

FAQStrona g3򶭡 forum SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy ZalogujZaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
W stylu nieustraszonego
Autor Wiadomość

eNeR 
Moderator / DJ



Dołączył: 03 Maj 2006
Skąd: Warszawa

Wysłany: 24-02-2009, 02:09 


Biorąc pod uwagę, że twórca ten sam... :roll:

:lol:
_________________
 
 

PeterWRC 


Dołączył: 16 Sie 2005

Wysłany: 02-03-2009, 10:13 


http://moto.onet.pl/1524858,4860,artykul.html - "Najszybszy samochód w Europie"onet

Jest to samochód który opisywałem w tym artykule http://www.knight-rider.pl/artykul24.php
 
 

eNeR 
Moderator / DJ



Dołączył: 03 Maj 2006
Skąd: Warszawa

Wysłany: 02-03-2009, 12:55 


O, wspomnieli o KR, super :mrgreen: A sam fakt że to najszybsze auto mnie zaskoczył..no ale w końcu to KITT (i w Europie)! :mrgreen:
_________________
 
 

KITT94 
Knight Rider 4 ever


Dołączył: 20 Mar 2007
Skąd: Pruszków

Wysłany: 02-03-2009, 15:02 


Prawie jak KITT :mrgreen:
 
 
 

BXMASTER
Stara Gwardia


Dołączył: 03 Kwi 2005
Skąd: znienacka

Wysłany: 02-03-2009, 16:10 


FROST napisał/a
BXMASTER napisał/a
A wiesz że po przejściu przez układ napędowy na pierwszym biegu na kołach jest nie 500Nm ,a jakieś 5000Nm? Wink

Że niby w tym samochodzie z linki? Wątpię bo tam jest, chyba seryjny blok. Ale jak napiszesz 2500 Nm to uwierzę, bo widzę jak gwałtownie to wszystko się dzieje. Tam może być włożony 502, albo nawet 572, które bez doładowania ma ponad 600 KM. A jak jest kompresor to moce 1500 KM nikogo nie dziwią. Ja myślę, że tam jest coś koło 2000 KM i mniej więcej taki sam moment obrotowy, no może 2200 Nm. Ale mogę się mylić i jest wyczynówka 632(10.4L), z kompresorem mechaniczny to wtedy ....... :twisted: może mieć koło 5000 Nm,ale na wale nie na kołach. Zapomniałem jakie tam są dopuszczalne stopnie sprężania na metanolu,ale to i tak do niczego nie jest Ci potrzebne.


Nie o to mi chodziło. :wink: Chodzi o to że np. 300Nm to dosyć duży moment ale odpowiada on 1kg podwieszonemu na metrowej dźwigni. Człowiek jest w stanie bez problemu wywołać taką siłę. Ale po przejściu przez skrzynię biegów i główny dyferencjał, kosztem prędkości obrotowej ten moment obrotowy jest zwiększany i w przybliżeniu na pierwszym biegu generowany moment obrotowy jest przeciętnie 1000razy większy niż nominalny moment wytwarzany przez sam silnik. :)
 
 

KITT94 
Knight Rider 4 ever


Dołączył: 20 Mar 2007
Skąd: Pruszków

Wysłany: 02-03-2009, 16:35 


po co trakie momenty obrotowe...przyjdzie pudzian (na wykończeniu już jest ale przeszłośc się liczy) linke złapię i autko bez problemu pociągnie żeby ruszyło :P a potem 2 z górki, Alleluja i do przodu :mrgreen:
 
 
 

Mandrivnyk 


Dołączył: 08 Sty 2009

Wysłany: 02-03-2009, 16:56 


BXMASTER napisał/a
Nie o to mi chodziło. Wink Chodzi o to że np. 300Nm to dosyć duży moment ale odpowiada on 1kg podwieszonemu na metrowej dźwigni. Człowiek jest w stanie bez problemu wywołać taką siłę. Ale po przejściu przez skrzynię biegów i główny dyferencjał, kosztem prędkości obrotowej ten moment obrotowy jest zwiększany i w przybliżeniu na pierwszym biegu generowany moment obrotowy jest przeciętnie 1000razy większy niż nominalny moment wytwarzany przez sam silnik. Smile



Że co?
1kg na metrowej dźwigni?
Chłopie ja bym chciał, żebyś mi pokazał kiedyś, jak za pośrednictwem metrowej dźwigni uzyskujesz sam 300Nm.
A jest jeszcze taka ciekawostka, że jak zmierzysz moc samochodu na wale i na kołach to np: na wale będzie miał ponad 150KM, ale już na kołach coś koło 115KM, bo dyferencjał zmniejsza jego moc (zwany jest reduktorem). Tak samo jest w skrzyniach biegów, też są reduktorami, po to żeby silnik dał radę bez zatrzymania się (zduszenia,zgaśnięcia), rozpędzić samochód albo inny pojazd.
A te 300Nm to jest moment uzyskiwany do jakichś 2500 tyś obrotów.To jest siła, która próbuje "obrócić" wał silnika w druga stronę, kiedy sam silnik wykorzystuje ciśnienie wytwarzane przez zapłon mieszanki paliwowej, w jakimś tam stosunku(zależy od rodzaju silnika), bez zwiększania tegoż ciśnienia sztucznie np.: sprężarką.
I na pierwszym biegu, moment na pewno nie jest 1000 razy większy:D
Na hamowni sprawdza się silniki na ostatnim biegu(czasem przed ostatnim) od prędkości, którą daje silnik "pociągnąć" na nim, do maksymalnych obrotów przed odcięciem.I tak jak napisałem moment wzrasta linią ciągłą do około 2500 tyś. obr, a potem pozostaje na jednym poziomie lub opada nawet, a wzrasta krzywa mocy maksymalnej w KM (KW), też do pewnych obrotów(tu zależy wszystko od rodzaju silnika jak wysokich)
Pik mnie zamorduje za takiego długiego posta! :?
 
 

PeterWRC 


Dołączył: 16 Sie 2005

Wysłany: 02-03-2009, 23:52 


W sumie też nie chce mi sie w to że na metrowej dzwigni uzyskasz taki moment. 300mn to jak by nie patrzeć sporo. Faktem jest że wysokie przełożenia niskich biegów zwiekszają moment kosztem predkosci obrotowej obracanych kół. W sumie to tak jak na rowerze górskim.
 
 

BXMASTER
Stara Gwardia


Dołączył: 03 Kwi 2005
Skąd: znienacka

Wysłany: 04-03-2009, 00:54 


FROST napisał/a
BXMASTER napisał/a
Nie o to mi chodziło. Wink Chodzi o to że np. 300Nm to dosyć duży moment ale odpowiada on 1kg podwieszonemu na metrowej dźwigni. Człowiek jest w stanie bez problemu wywołać taką siłę. Ale po przejściu przez skrzynię biegów i główny dyferencjał, kosztem prędkości obrotowej ten moment obrotowy jest zwiększany i w przybliżeniu na pierwszym biegu generowany moment obrotowy jest przeciętnie 1000razy większy niż nominalny moment wytwarzany przez sam silnik. Smile



Że co?
1kg na metrowej dźwigni?
Chłopie ja bym chciał, żebyś mi pokazał kiedyś, jak za pośrednictwem metrowej dźwigni uzyskujesz sam 300Nm.
A jest jeszcze taka ciekawostka, że jak zmierzysz moc samochodu na wale i na kołach to np: na wale będzie miał ponad 150KM, ale już na kołach coś koło 115KM, bo dyferencjał zmniejsza jego moc (zwany jest reduktorem). Tak samo jest w skrzyniach biegów, też są reduktorami, po to żeby silnik dał radę bez zatrzymania się (zduszenia,zgaśnięcia), rozpędzić samochód albo inny pojazd.
A te 300Nm to jest moment uzyskiwany do jakichś 2500 tyś obrotów.To jest siła, która próbuje obrócić wał silnika w druga stronę, kiedy sam silnik wykorzystuje ciśnienie wytwarzane przez zapłon mieszanki paliwowej, w jakimś tam stosunku(zależy od rodzaju silnika), bez zwiększania tegoż ciśnienia sztucznie np.: sprężarką.
I na pierwszym biegu, moment na pewno nie jest 1000 razy większy:D
Na hamowni sprawdza się silniki na ostatnim biegu(czasem przed ostatnim) od prędkości, którą daje silnik pociągnąć na nim, do maksymalnych obrotów przed odcięciem.I tak jak napisałem moment wzrasta linią ciągłą do około 2500 tyś. obr, a potem pozostaje na jednym poziomie lub opada nawet, a wzrasta krzywa mocy maksymalnej w KM (KW), też do pewnych obrotów(tu zależy wszystko od rodzaju silnika jak wysokich)
Pik mnie zamorduje za takiego długiego posta! :?


Naczytałem się wykresów, wiem jak działają silniki. Spadek mocy na kołach to nie jest kwestia redukcji wywołanej przez dyferencjał która ma jakiś cel, to po prostu wina oporów jakie występują w układzie napędowym, i jak zauważyłeś pomiarów dokonuje się na biegu bezpośrednim.

Zastanów się: Przeciętny człowiek ma problem z popchaniem przeciętnego auta. Najgorzej jest ruszyć go z miejsca. Silnik też nie zrobi tego na przełożeniu bezpośrednim i nie chodzi tu tylko o sprzęgło, różnice obrotów itp. Jeżeli jedziesz sobie np. 70 na godzinę na 5 biegu całkowicie bez gazu to samochód ci zwolni aż do prędkości jaką przy tym przełożeniu uzyskuje na 800rpm. silnik ci szarpnie i zgaśnie bo nie będzie miał siły pchać to ustrojstwo. Ale taki przeciętny silnik który kręci się maksymalnie np. 6tyś rpm, na pierwszym biegu pozwala ruszać bez gazu i spokojnie sobie jechać ,a w razie potrzeby katapultuje samochód do przodu, bo na kołach nie ma już prawie obrotów ale dzięki temu moment obrotowy został zwiększony.

Przeciętny człowiek swoimi nogami może wywołać nacisk na poziomie kilku ton. Taka jest siła jego mięśni. Mamy dużo niutonów do dyspozycji, jest tylko problem z uzyskiwanie przyzwoitej prędkości obrotowej i mocą, ponieważ nawet silny człowiek, nie wykona zbyt dużej pracy w jednostce czasu i nie potrafi zbyt szybko kręcić rękami i nogami. Zauważcie że kiedy jedziecie na rowerze to powyżej pewnej szybkości obrotów szybko słabniecie i musicie na przerzutce wrzucić bardziej bezpośrednie przełożenie. Silniki mają ten sam problem ale ich kilka tysięcy nijak się ma do kilkudziesięciu obrotów człowieka. Dlatego szybko kręcący się silnik sprawdza się w napędzie samochodów lepiej niż Fred Flinston. :wink:
 
 

Mandrivnyk 


Dołączył: 08 Sty 2009

Wysłany: 04-03-2009, 02:04 


BXMASTER napisał/a
Naczytałem się wykresów, wiem jak działają silniki. Spadek mocy na kołach to nie jest kwestia redukcji wywołanej przez dyferencjał która ma jakiś cel, to po prostu wina oporów jakie występują w układzie napędowym, i jak zauważyłeś pomiarów dokonuje się na biegu bezpośrednim.


:lol: Spadek mocy od oporów wału który wisi w powietrzu.
Opory są owszem, na moście przy przekładni, ale niwelowane są one poprzez smarowanie.
A słyszałeś o zmianie parametrów samochodu, poprzez zmianę przełożeń w tylnym moście?
W zasadzie, wymienia się cały tylny most i zakłada taki z większymi zębatkami. :D
Jak silnik pociągnie to można i zamontować most z ciężarówki.
Więc nie pisz mi bzdetów tu jakiś o tym, że "to nie jest kwestia wywołana przez dyferencjał, która ma jakiś tam cel".
Ten cel jest zamierzony!


BXMASTER napisał/a
Zastanów się: Przeciętny człowiek ma problem z popchaniem przeciętnego auta. Najgorzej jest ruszyć go z miejsca. Silnik też nie zrobi tego na przełożeniu bezpośrednim i nie chodzi tu tylko o sprzęgło, różnice obrotów itp. Jeżeli jedziesz sobie np. 70 na godzinę na 5 biegu całkowicie bez gazu to samochód ci zwolni aż do prędkości jaką przy tym przełożeniu uzyskuje na 800rpm. silnik ci szarpnie i zgaśnie bo nie będzie miał siły pchać to ustrojstwo. Ale taki przeciętny silnik który kręci się maksymalnie np. 6tyś rpm, na pierwszym biegu pozwala ruszać bez gazu i spokojnie sobie jechać ,a w razie potrzeby katapultuje samochód do przodu, bo na kołach nie ma już prawie obrotów ale dzięki temu moment obrotowy został zwiększony.


Niech mi ktoś to przetłumaczy, bo to jest jakieś lanie wody, połączone z.... sam nie wiem.
Przecież to jest oczywiste, że trudno jest ruszyć masę z miejsca i do tego jest potrzebny moment obrotowy.
A na idealnie prostej drodze samochód nie zgaśnie Ci bo, zapłon paliwa będzie generował wystarczający moment obrotowy, do poruszania pojazdu, przy tych twoich 800 obrotach,nawet na ostatnim biegu.


BXMASTER napisał/a
Przeciętny człowiek swoimi nogami może wywołać nacisk na poziomie kilku ton. Taka jest siła jego mięśni. Mamy dużo niutonów do dyspozycji,


Gdzieś Ty to wyczytał, w Hulku?

BXMASTER napisał/a
Zauważcie że kiedy jedziecie na rowerze to powyżej pewnej szybkości obrotów szybko słabniecie i musicie na przerzutce wrzucić bardziej bezpośrednie przełożenie. Silniki mają ten sam problem ale ich kilka tysięcy nijak się ma do kilkudziesięciu obrotów człowieka. Dlatego szybko kręcący się silnik sprawdza się w napędzie samochodów lepiej niż Fred Flinston. Wink


Ha ha ha, porównanie mięśni do zapłonu mieszanki paliwowej w silniku...... bezcenne.

Idź najpierw na biologię i naucz się jak działają mięśnie, a potem do jakiejś dobrej szkoły mechanicznej i naucz się działania tłokowego silnika spalinowego.

Ale masz plus rozbawiłeś mnie,nawet kilka razy. :lol: :lol:

Aha w wykresach poza wartościami liczbowymi i nazwą zakładu, nie ma czego czytać za bardzo, można je co najwyżej przeglądać. :lol:
 
 

BXMASTER
Stara Gwardia


Dołączył: 03 Kwi 2005
Skąd: znienacka

Wysłany: 04-03-2009, 17:23 


Dobra, przejdźmy do metody łopatologicznej:

Konstruktor musiałby być psychicznie chory żeby projektować układ przeniesienia napędu który z założenia ma zmniejszać moc silnika. Moc odpowiada za pokonanie oporów. Część z niej marnuje się na pokonanie oporów układu przeniesienia napędu zanim dotrze do kół.

Człowiek JEST w stanie wywołać nacisk na poziomie kilku ton. Jest to nacisk skumulowany na niewielkiej powierzchni.

Na przełożeniu bezpośrednim silnik nie poradzi sobie z popychaniem samochodu przy 800rpm tak samo jak to robi na biegu pierwszym. Wykonywałem takie testy z ciekawości. W Fiacie Panda 1.1 samochód jest w stanie się poruszać na wolnych obrotach maksymalnie przy trzecim biegu. W Fiacie Grande Punto 1.4 (8v) maksimum to bieg drugi. Powyżej tej wartości uzyskiwany przy 800rpm moment i moc są za małe by pchać samochód. Zaczyna szarpać przy dalszym spadku obrotów aż w końcu gaśnie.

Nie trzeba być studentem wydziału biologicznego żeby wiedzieć jak działają mięśnie. Gdybyś skończył liceum to prawdopodobnie pamiętałbyś lekcje o sposobie ich działania i "zasilania".

Poza tym dla mojego końcowego wywodu nie ma znaczenia sposób działania mięśni. Chodzi o to że silnik jest w stanie wykonać jakąś pracę, nieważne czy to spalinowy silnik tłokowy, silnik turbinowy czy mięsień. Chodziło o proste porównanie parametrów dla łatwiejszego wytłumaczenia innych treści. Tłok w tłokowym silniku spalinowym porusza się ruchem posuwisto-zwrotnym. Taki sam ruch może wykonać np. ludzka noga. W silniku tłokowym korbowód przenosi ruch tego tłoka na wał korbowy zamieniając ruch posuwisto zwrotny w ruch obrotowy. Dokładnie takie samo zjawisko zachodzi gdy człowiek jedzie na rowerze. Ruch jego nóg jest za pomocą pedałów i koła zębatego zamieniany w ruch obrotowy. W tym momencie uzasadniam dlaczego człowiek mimo swojej siły wydaje się słabiutki w stosunku do silnika (nie chcecie mi wierzyć w te 30km na metrowej dźwigni to tłumaczę). Człowiek ma siłę ale ruch obrotowy uzyskany przez zamianę ruchu posuwisto zwrotnego jego nóg, ma bardzo małą prędkość w porównaniu do prędkości obrotowych uzyskiwany przez przeciętny silnik samochodowy. Ponieważ moc wynika w dużej mierze z obrotów, człowiek mimo swojej dużej siły, nie jest w stanie uzyskać dużej mocy. Teraz można już sobie wyobrazić że człowiek dysponuje siłą wcale nie mniejszą niż silnik tłokowy normalnego samochodu. Wszystkie inne parametry i sposób działania są zupełnie inne ale można dojść do wniosku że układ napędowy MUSI przetworzyć np. 300Nm silnika wartość wielokrotnie większą by sprawnie ten samochód napędzić.
 
 

Mandrivnyk 


Dołączył: 08 Sty 2009

Wysłany: 04-03-2009, 18:41 


Dobra koleś, przeczytaj sobie moje posty i swoje posty ile razy jeszcze chcesz i może dojdziesz do jakiejś konkluzji.
Ja nie zamierzam powtarzać już tego co pisałem wcześniej, bo to widzę nie ma sensu dla Ciebie.
Rób sobie testy gdzie chcesz i na czym chcesz, napisane było idealnie prosta droga (niestety nie dodałem też że chodziło mi o barak oporów toczenia, mój błąd).
Nie zamierzam już kontynuować tego tematu, z jednej strony dlatego, że Ty i tak na siłę będziesz próbował dowieść swoich nie stworzonych historii, a z drugiej, że nie chce zawalać już tego tematu.
I dla Twoich wiadomości, skończyłem liceum już dawno i nawet miałem tam biologię.
To co napisałeś w dużej większości to brednie!
 
 

BXMASTER
Stara Gwardia


Dołączył: 03 Kwi 2005
Skąd: znienacka

Wysłany: 04-03-2009, 20:11 


FROST napisał/a
Nie zamierzam już kontynuować tego tematu


FROST napisał/a
To co napisałeś w dużej większości to brednie!


Bardzo cwane. Powiedziałeś w ten sposób: "Jesteś kretynem ale nie podam uzasadnienia".
To wbrew zasadom wpajanym dzieciom od podstawówki.


Jeżeli sensowne argumenty do ciebie nie przemawiają to przyjmij do wiadomości że nazywam się prof. Bronisław Hitlerstein- czystej krwi Polak, wszechpatriota. 90letni emerytowany pracownik Castrola, obecnie historyk IPNu który ma niezbite dowody na to że Nobla zdobył nie Wałęsa ,a bracia Kaczyńscy! Więc jeżeli powiem że czarne jest białe ,a białe jest czarne to wszelki inny pogląd jest herezją wymagającą ścigania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne! (To działa na większość Polskiego społeczeństwa więc pomyślałem że warto spróbować)

I nie życzę sobie zwracania się do mnie per "koleś", chłopie.

Samochód jako kosiarka do drzew:

http://www.youtube.com/watch?v...4kJo5TXME&feature=related
 
 

Mandrivnyk 


Dołączył: 08 Sty 2009

Wysłany: 04-03-2009, 21:43 


BXMASTER napisał/a
Jeżeli sensowne argumenty do ciebie nie przemawiają to przyjmij do wiadomości że nazywam się prof. Bronisław Hitlerstein- czystej krwi Polak, wszechpatriota. 90letni emerytowany pracownik Castrola, obecnie historyk IPNu który ma niezbite dowody na to że Nobla zdobył nie Wałęsa ,a bracia Kaczyńscy! Więc jeżeli powiem że czarne jest białe ,a białe jest czarne to wszelki inny pogląd jest herezją wymagającą ścigania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne! (To działa na większość Polskiego społeczeństwa więc pomyślałem że warto spróbować)

I nie życzę sobie zwracania się do mnie per koleś, chłopie.



WHATEVER :lol: Nawiedzony koleś! :lol: :mrgreen:
 
 

BXMASTER
Stara Gwardia


Dołączył: 03 Kwi 2005
Skąd: znienacka

Wysłany: 04-03-2009, 22:12 


FROST napisał/a
BXMASTER napisał/a
Jeżeli sensowne argumenty do ciebie nie przemawiają to przyjmij do wiadomości że nazywam się prof. Bronisław Hitlerstein- czystej krwi Polak, wszechpatriota. 90letni emerytowany pracownik Castrola, obecnie historyk IPNu który ma niezbite dowody na to że Nobla zdobył nie Wałęsa ,a bracia Kaczyńscy! Więc jeżeli powiem że czarne jest białe ,a białe jest czarne to wszelki inny pogląd jest herezją wymagającą ścigania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne! (To działa na większość Polskiego społeczeństwa więc pomyślałem że warto spróbować)

I nie życzę sobie zwracania się do mnie per koleś, chłopie.



WHATEVER :lol: Nawiedzony koleś! :lol: :mrgreen:


Grunt że mam rację, chłopie. No niezupełnie. Te momenty są większe niż szacowałem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. KRPL Mod by Pik. Template created by szpak.
Copyright (C) 2004 - 2019 by Pik  
Regulamin   Kontakt