Wróć do serwisu FAQ Download Edytuj profil w serwisie Księga gości International guests

Strona główna forum Szukaj Użytkownicy Zaloguj

FAQStrona g3򶭡 forum SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy ZalogujZaloguj

 

Poprzedni temat :: Następny temat
Czacik
Autor Wiadomość

eNeR 
Moderator / DJ



Dołączył: 03 Maj 2006
Skąd: Warszawa

Wysłany: 12-07-2014, 11:55 


No to jak na zaręczynowy (podtrzymując Twój pomysł) całkiem tanio! Szkoda, że już nie skorzystam :P
Mówisz, że chciała efekt pulsującego skanera..a osiągnęła efekt gay friendly lub ewentualnie Barbie KITT
_________________
 
 

Fenix The Best 
Moderatorka



Dołączyła: 09 Cze 2006
Skąd: SPARTAAAA!!!

Wysłany: 12-07-2014, 14:24 


eNeR napisał/a
gay friendly


O bosh i znowu te plotki jakoby Kitt był gejem. :P
A co do ceny - podejrzewam, że można też zamówić coś z droższymi kamykami, bo to pewnie tylko jakieś zwykłe cyrkonie. ;)
_________________


Nie jestem klockiem lego, nie muszę do niczego pasować.
 
 
 

kakagonzalez 
Nowa Gwardia


Dołączył: 25 Lut 2009
Skąd: mogłem wiedzieć, że była niepełnoletnia?

Wysłany: 12-07-2014, 19:53 


a jak to godzine pokazuje?
_________________

Homo sum; humani nil a me alienum puto.
Człowiekiem jestem; nic co ludzkie nie jest mi obce
 
 
 

Fenix The Best 
Moderatorka



Dołączyła: 09 Cze 2006
Skąd: SPARTAAAA!!!

Wysłany: 12-07-2014, 20:49 


W sensie mignięcia skanerem? :P

EDIT: Bardzo fajnego Bumbleebee tez zrobiła. :)
http://www.custommade.com/l/sc...=NW&utm_term=sci_fi_rings
_________________


Nie jestem klockiem lego, nie muszę do niczego pasować.
 
 
 

Rider 
Konserwator



Dołączył: 08 Lip 2006

Wysłany: 12-08-2014, 01:39 


http://wiadomosci.wp.pl/kat,13...d,16811285,wiadomosc.html
_________________

Piszę poprawnie po polsku.
 
 

Fenix The Best 
Moderatorka



Dołączyła: 09 Cze 2006
Skąd: SPARTAAAA!!!

Wysłany: 12-08-2014, 16:03 


Strasznie mi smutno, uwielbiałam go w Pani Doubtfire. :(
_________________


Nie jestem klockiem lego, nie muszę do niczego pasować.
 
 
 

eNeR 
Moderator / DJ



Dołączył: 03 Maj 2006
Skąd: Warszawa

Wysłany: 13-08-2014, 00:00 


Ja też cały dzisiejszy dzień miałem huśtawki nastrojów i ciągle myślałem o Robinie.. Z jednej strony delikatnie mówiąc mam niezbyt tolerancyjne podejście do samobójców, z drugiej zaś strony strasznie mi żal, że ktoś, kto bawił mnie i wzruszał od dziecka, był tak nieszczęśliwy, zmagający się z uzależnieniami.. Wspaniały, wielki aktor. On nie grał swoich postaci, on nimi był. Nawet w niedawnych świetnych Starych wygach, gdzie zagrał u boku Johna Travolty, potrafił w końcówce wzruszyć jako nieporadny ojciec, który próbuje naprawić coś w swoim życiu. Jaka cholerna szkoda, że nie zdołał naprawić go w rzeczywistości..

Warto pamiętać/wiedzieć, że Robin Williams nie był tylko aktorem komediowym. Rzekłbym, że nawet bardziej dramatycznym, bo w tych rolach pokazywał prawdziwy talent (choć komediowego rzecz jasna też odmówić mu nie można). Zatem jeśli ktoś nie widział zbyt wiele filmów z nim, to nie ograniczajcie się do tych najbardziej znanych, czyli Hooka, Pani Doubtfire, czy Flubbera. Sięgnijcie po Good Morning Vietnam, po Stowarzyszenie umarłych poetów, gdzie Williams znakomicie wcielił się w charyzmatycznego nauczyciela, obejrzyjcie Przebudzenia - poruszający film, który obejrzałem wieki temu i wciąż do niego wracam, także ze świetną rolą Roberta DeNiro, warto sięgnąć też po Patcha Adamsa, by zobaczyć Robina jako autentyczną postać doktora, który w nietypowy, potępiany przez wielu sposób pomagał ciężko chorym dzieciom (i pomaga do dziś). To tylko niektóre, te najbardziej przeze mnie ulubione przykłady, ale cała filmografia Robina Williamsa jest jeszcze większa i równie ciekawa. Szkoda, że już się nie powiększy..

Kurcze..gość, którego znałem od dziecka..nie ważne, że z ekranu tv. Takich ludzi się nie zapomina. Pozostaje kolejna pustka, której nikt nie zapełni, bo nie ma godnego następcy. W sumie powinniśmy się cieszyć, że żyliśmy w czasach, kiedy mogliśmy oglądać na ekranie, czy słuchać na koncertach prawdziwe legendy. Wszystko to, co jest nam serwowane teraz, to jednorazowy produkt, który szybko się zepsuje - tak jak wiele sprzętów. Takie mamy czasy, nie tylko w kulturze - czasy bylejakości..ważne tylko, żeby kasa się zgadzała. A tą kasę robią komputerowe efekty CGI i równie sztuczni aktorzy. Tak, są wyjątki..ale coraz ich mniej. Długo by jeszcze można pisać...spoczywaj w pokoju, Robinie.
_________________
 
 

Fenix The Best 
Moderatorka



Dołączyła: 09 Cze 2006
Skąd: SPARTAAAA!!!

Wysłany: 22-08-2014, 20:50 


Hej!
Może co niektórzy z Was pamiętają, że kiedyś, gdy wspominałam swoje przygody z KR, pisałam w jakimś poście, że oglądałam go jako dziecko, ale potem na długo zapomniałam, dopóki, któregoś dnia nie trafiłam na TVP1 na odcinek Knight In Disgrace?
Tak mi się przypomniało - przy okazji tego, że niedługo mój piękny Unowiec obchodzić będzie 20 urodziny - że jak byłam dzieckiem, byłam pod tak przeogromnym pływem Kitta, że uważałam, że mój Unowiec i wszystkie inne samochody potrafią mówić. Ale nie tak jak pokazano w serialu. One potrafiły mówić ale tak bardziej telepatycznie! - między sobą. Ze mną nie gadały, ale czułam się uczestnikiem tych rozmów!
Pamiętam jak dziś, że jak tylko zostawiałam Unowca samego na parkingu, mówiłam do niego w myślach, żeby nie gadał z tymi głupimi Maluchami! Niech rozmawia tylko z lepszymi samochodami!
Wtedy też nie było to takie popularne, ani wymagane przez prawo - ale ja zawsze zapinałam pasy z tyłu jak nim jeździłam!
Pamiętam naszą pierwszą przejażdżkę - chociaż konkretniej - jej fragment, jak przejeżdżaliśmy z ojcem i z siostrą (też przypięta pasami!) przez przejazd kolejowy w Białej.

Mój Unowiec jest pierwszym rocznikiem produkowanym w Polsce w 1994 roku. Kurczę, jako jedni z pierwszych mieliśmy go w naszym mieście. Przed nami swojego Fiata Uno miał tylko Komendant Policji i ktoś tam ważny chyba jeszcze.

Ale tylko mój pozostał tak piękny, czerwony i uroczy!








BTW. Jest garażowany i ma tylko 100k przebiegu. <3
_________________


Nie jestem klockiem lego, nie muszę do niczego pasować.
 
 
 

TS89 



Dołączył: 09 Sty 2006
Skąd: Jordanów-Chrobacze

Wysłany: 22-08-2014, 21:36 


Wszystkiego najlepszego, unowcu! :)
_________________
 
 

kakagonzalez 
Nowa Gwardia


Dołączył: 25 Lut 2009
Skąd: mogłem wiedzieć, że była niepełnoletnia?

Wysłany: 22-08-2014, 23:52 


Wszystkiego mu najlepszego :-D
_________________

Homo sum; humani nil a me alienum puto.
Człowiekiem jestem; nic co ludzkie nie jest mi obce
 
 
 

eNeR 
Moderator / DJ



Dołączył: 03 Maj 2006
Skąd: Warszawa

Wysłany: 24-08-2014, 20:52 


Super! Świetne wspomnienia, Fen i oczywiście oby Twój Unowiec służył Ci jak najdłużej :)
Ja w większości przypadków przywiązuję się do przedmiotów (miejsc też a ludzi - czasem) i czasem czuję się dość dziwnie, np. kiedy zmieniam telefon - niby cieszę się z nowego, ale już nie raz się zdarzyło, że "tęskniłem" za tym starym ;)
Wracając do aut - moja żółta strzała ma lat 14, ale przewiduję, że gdy stuknie jej 15, zamienię ją na młodszą koleżankę.. Z jednej strony też będę się cieszył, ale z drugiej zawsze w sercu pozostanie to pierwsze, własne auto, tak jak w przypadku Twojego Unowca, Fen :)
_________________
 
 

Fenix The Best 
Moderatorka



Dołączyła: 09 Cze 2006
Skąd: SPARTAAAA!!!

Wysłany: 25-08-2014, 09:31 


eNeR napisał/a
Ja w większości przypadków przywiązuję się do przedmiotów


Zwłaszcza jak tak jak w przypadku Unowca - jest z Tobą prawie całe życie. :D

A na wspomnienia wzięło mnie głównie dlatego, że Unowiec już prawie od roku stoi niewyprowadzany z garażu. :( No ale mnie nie ma, to i za bardzo nie ma nim kto jeździć. Tylko ojciec okazjonalnie czasami zabierał go na przejażdżki na działkę. Podejrzewam, że jeżeli go teraz wyciągnie, to najszybciej na sezon grzybowy do lasu. ;)
A jeżeli nie wtedy, to najszybciej w momencie, kiedy z ojcem będziemy musieli jechać w dwa różne miejsca. :P

A drugim powodem do wspominek było to, że w piątek na parkingu pod Lidlem widziałam laskę w srebrnym Unie. Ale biedny był tak nie zadbany, podziurawiony przez rdzę, że aż się serc krajało.


A btw. a Wy macie w samochodach cos takie co w Unowcu na siedzeniu widac przez przednią szybę?
:lol: Nawet nie wiem co to jest - jakieś drewniane kulki szczepione żyłką. Nie wiem po co to? Do masażu? Żeby tyłek się nie zapiekł?
To też ma ze 20 lat. :lol: Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ojciec założył i tak wisi. :lol:
_________________


Nie jestem klockiem lego, nie muszę do niczego pasować.
 
 
 

eNeR 
Moderator / DJ



Dołączył: 03 Maj 2006
Skąd: Warszawa

Wysłany: 25-08-2014, 23:53 


Ha ha pamiętam to "coś" jak mnie wiozłaś po Piszu ;) Nie, ja tego nie mam, wnętrze mam dość nowoczesne, ale fakt faktem, że to było hitem w latach 90, podobnie jak włochate pokrowce na siedzenia ;) Widziałem tego sporo, mój wujek też miał to "drewienko" ;) Z tego, co pamiętam, to na kręgosłup głównie, żebyś nie wyglądała tak jak ta pokręcona czarodziejka
_________________
 
 

Fenix The Best 
Moderatorka



Dołączyła: 09 Cze 2006
Skąd: SPARTAAAA!!!

Wysłany: 26-08-2014, 10:59 


A też to mieliśmy! Zajebiste był!
Jeszcze my mieliśmy takie fajne unikatowe - u nikogo innego takich nie widziałam - miały taki jakby tygrysi, czerwony wzorek przez środek a po bokach były czarne. Tak świetnie się komponowały z tym czerwonym złomkiem. :D
_________________


Nie jestem klockiem lego, nie muszę do niczego pasować.
 
 
 

Seb 
Tłumacz odcinków
Interista IFC



Dołączył: 14 Paź 2005
Skąd: Mikołów

Wysłany: 05-09-2014, 12:18 


Poszukuję Kasety VHS-C jeśli ktoś taką posiada to proszę o kontakt do mnie, chciałbym "pożyczyć" być może ktoś z was ma, zaoszczędziłbym 100 zł na kupnie:) :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. KRPL Mod by Pik. Template created by szpak.
Copyright (C) 2004 - 2020 by Pik  
Regulamin   Kontakt