Wysłany: 29-05-2007, 23:21 Czego słuchacie? - Rozmowy o muzyce [Archiwum]
Aż dziwne że dopiero teraz powołałem do życia taki temat
(...swoją drogą może bym dalej na to nie wpadł, ale ilekroć widzę taki właśnie temat na pewnym forum www.forum.piki.pl to sobie o takim zamiarze przypominam )
Plan jest taki, żebyście pisali w nim czego słuchacie, w dość szerokim znaczeniu:
- to, czego słuchacie aktualnie - nowości, utwory które dają wam "powera" albo po prostu słuchacie ich z przyjemnością, bawicie się przy nich itp
- utwory, które zawsze Wam towarzyszą, do których wracacie, ulubieni artyści, zespoły...
- miło też mi będzie kiedy każdy z pierwszym postem w tym temacie krótko opisze jakie gatunki muzyczne wpadły mu w ucho i wypaśc nie mogą
- ...czyli ogólnie muzyka, którą lubimy dziś, kochamy zawsze, słuchaliśmy kiedyś, pamiętac będziemy w przyszłości...muzyka, muzyka, muzyka
Zapraszam gorąco do pisania i czytania!
_________________
Ostatnio zmieniony przez eNeR! dnia 01-06-2010, 01:12, w całości zmieniany 4 razy
...a teraz napiszę w skrócie coś od siebie
Na codzień słucham muzyki klubowej, której miksowanie jest moją wielką pasją (oczywiście zaraz po KR ). Głównie jest to house (w odmianach vocal, disco, latino, lecz także tribal i electro, gdy ciekawie złożony), lecz nie pogardzę dobrym r'n'b/soul/hip-hop, czy też rockowymi brzmieniami, które uwielbiam zwłaszcza w klimatach lat 80tych. Oczywiście posiadam składankę z moimi ulubionymi przebojami Hoffa i słucham jej dość często:) Na oddzielną wzmiankę zasługuje fakt, że jestem wielkim fanem zespołu Queen. Po prostu kocham ich muzykę, gdy słyszę Freddiego zapominam o całym świecie...
Jak wspomniałem bliskie mi są klimaty lat 80-tych, nie tylko w krainie muzyki. Często ta kraina łączy sięz innym światem, i tak obok soundtracku Knight Rider lubię posłuchać świetnej ścieżki z Miami Vice, czy innych przebojów lat 80-ych.
Jeśli chodzi zaś o to, czego słucham aktualnie (dziś, jutro...ostatnie kilka dni) to na pewno jest to OST z kultowego dla wielu filmu animowanego Transformers (The Movie) - rockowe hity Stana Busha (Dare, The Touch) czy smakowite kąski Vince'a DiColi.
Klubowe brzmienia ostatnich dni i tygodni to z pewnością (m.in.):
Arnold Palmer vs Moti Special - Cold days, hot nights (zarówno wersja oryginalna jak i remix duetu 2-4 Grooves - ten polecam szczególnie)
Dirty South vs Evermore - It's too late (klubowe i rockowe brzmienia razem, ciekawa mieszanka, i tu polecam także świetny remix Disco Boys)
Franky Ti-Aya feat. Yardi Don - One love world love (to jużzdecydowanie bardziej letnie i latynoskie rytmy)
Junior Jack feat. Shena - Dare me (Stupidisco 07) (odgrzewany kotlet...jednak smakuje całkiem nieźle)
Sophie Ellis Bextor - Catch you (jako że nie trawię wersji radiowej, proponuję remix Digital Dog)
Wa-Wa Deejays - Rasputin '07 (przebój lat 80ych odświeżony przez warszawskich DJów, he he)
Tim Sanchez - Queen of China Town (hit Amandy Lear w kolejnej jużklubowej odsłonie - ja mam sentyment do tego kawąłka dlatego i tego kotlecika łykam)
4 Strings feat. Tina Cousins - Curious (zdecydowanie szybsze i mniej skomplikowane brzmienia, jednak trzeba pochalić 4strings za krok naprzód - na szczęście nie w przepaść - i dość sympatyczny kawałek)
David Hasselhoff feat. DJ Antoine & Mad Mark - You're not guilty (najnowsza odłona przeboju Davida, jak dotąd najlepsza)
Crew 7 - Eye of the tiger (kolejny megahit w nowej wersji, nienajgorszej)
...i tak się prezentuje moja klubowa dziesiątka ostatnich dni/tygodni.
Pozdrawiam i zachecam do wpisów
_________________
Ostatnio zmieniony przez eNeR! dnia 30-05-2007, 10:54, w całości zmieniany 1 raz
Witam
Ja osobiście przepadam, za słuchaniem piosenek z lat60-80. Lubię też przedwojenne np. Fogga, oraz po wojenne. Słucham też piosenek tzw. z Pragi, czyli np. Grzesiuk. Słucham też oczywiście tv themy z seriali z lat 80 i melodyjki z KR no i oczywiście Hoffa.
_________________ Pseudonim, nie świadczy o zamiarach.
Ja słucham Rapu mianowicie : 2pac - Świetny raper jego utwory były szczere i prawdziwe niestety żył tylko 25 lat , Karramba - Raper z Krakowa który nie owija w bawełne , czasami Liroy
a oprócz tego to DMX, Dr.Dre, Snoop Dogg , Eminem , Ice Cube , .
Poprostu Rap to moje życie Sam coś zaczynam tworzyc narazie do szuflady ale kto wie
KARR, ale mnie zaskoczyłeś Jak na Twój młody wiek słuchasz bardzo nietypowej muzyki:) Z kilkoma utworami Mieczysława Fogga zapoznałem się gdy przygotowywałem się do matury 2 lata temu (przygotowywałem temat o historii kabaretu i jego różnych obliczach). Ze swojego dj'skiego punktu widzenia powiem jako ciekawostkę, że niedawno ukazał się album "Ragga Fogga" z bardzo interesującymi interpretacjami utworów..może nie do słuchania na codzień albo "zamiast" ale warto sprawdzić To bardzo interesujące, że odnajdujesz się w takich klimatach, miło, że ktoś jeszcze pamięta że istnieją takie piosenki:)
Kamil - myślę że (niemal) każdy musi "przejść" przez hip hop. Jedni w nim zostają, inni idą dalej.. Ja też miałem w swoim życiu..hmm..dwu? trzy? letni okres, w którym hip-hop stanowił jakieś 90% muzyki której słuchałem (koniec podstawówki, spora część okresu liceum). Wtedy bardzo ceniłem Eldo, Pezeta (nadal respect i ich kawałków słucham z przyjemnością) za ich niebanalność, chłopaków z Paktofoniki i Fenomenu też miło się słuchało, także O.S.T.R.e ale prawdziwe słowa O.S.T.R.a niekiedy do mnie przemawiały. Trochę tego było. Był też Peja, Kaliber, czy Tede z Warszawskim Deszczem, ale to zdecydowanie oddzielna półka. Też nagrałem jeden kawałek, moi koledzy nawet nagrali płytę...ale tak jak napisałem, każdy w mniejszym czy większym stopniu przechodzi przez hip-hop i dla niektórych staje się on życiem..dla mnie jest tylko jednym z gatunków z którymi mam do czynienia ale jeśli trafi się coś naprawdę dobrego to słucham:) Ostatnio wpadły mi w ucho kapitalne prześmiewcze wyczyny Grupy Operacyjnej.
Pozdrawiam, dziękujęza wpisy i zapraszam do kolejnych!
rockowymi brzmieniami, które uwielbiam zwłaszcza w klimatach lat 80tych. Oczywiście posiadam składankę z moimi ulubionymi przebojami Hoffa i słucham jej dość często:) Na oddzielną wzmiankę zasługuje fakt, że jestem wielkim fanem zespołu Queen. Po prostu kocham ich muzykę, gdy słyszę Freddiego zapominam o całym świecie...
Jak wspomniałem bliskie mi są klimaty lat 80-tych, nie tylko w krainie muzyki. Często ta kraina łączy sięz innym światem, i tak obok soundtracku Knight Rider lubię posłuchać świetnej ścieżki z Miami Vice, czy innych przebojów lat 80-ych.
Mógłbym sie podpisać pod tymi słowami Lubie muzyke lat 80tych -rock , pop i inne.
Pare dni temu wpadł mi w ucho kawałek Laury Branigan - Gloria, lubie jej muzyke i oczywisce chyba najwiekszy jej hit Self Control. Posiadam cała dyskografie Queen. Hoffa lubie też posłuchac , posiadam troszke muzy na kompie i kasete - Crazy for you
Z muzy Miami Vice wymiata Crockett's Theme i wogóle Jan Hammer. Lubie tez Toto - Hold the line , Africa. Ogólnie muze lat 60-70-80 i wczesne 90te. Ogólnie jestem raczej zakręcony klimatem lat 80tych. 8)
Jesli chodzi o hip hop to słucham b. sporadycznie ale lubie kalibra 44 , paktofonike czyli klasyke polskiego hh.
NIE NAWIDZE TECHNO I WSZYSTKIEGO CO Z NIM ZWIAZANE
I tyle o mnie.
eNeR! napisał/a:
David Hasselhoff feat. DJ Antoine & Mad Mark - You're not guilty (najnowsza odłona przeboju Davida, jak dotąd najlepsza)
Crew 7 - Eye of the tiger (kolejny megahit w nowej wersji, nienajgorszej)
Co to tych miksów to z checia bym sobie je przesłuchał, a Eye of the tiger to spuer piosenka i niektóre jej miksy sa fajne.
Jest mi bardzo miło że również jesteście entuzjastami muzyki Freddiego i spółki
Mi się udało w ostatnich tygodniach zdobyć upragnione Greatest Video Hits 1 oraz 2. Było to ciekawe doświadczenie, bo kilka z teledysków widziałem pierwszy raz (te najstarsze). Jak wiecie Queen został reaktywowany i koncertuje z Paulem Rogersem, wokalistą zespołu Free...do mnie to w ogóle nie trafia i uważam że to błąd. Queen to Freddie, i tylko Freddie. Niemal każdy utwór jest częścią Niego, i w ustach kogoś innego to zupełnie inna bajka. Zwłaszcza, że dzięki niesamowitej magii tych utworów Freddie nadal jest wśród nas, ilekroć słyszymy jego głos w jakimś przeboju. Czasem nawet żartuję że z Elvisem to bujda, bo to Freddie żyje No, ale taka jest prawda, myślę, że się ze mną zgodzicie.
PeterWRC napisał/a:
Ogólnie jestem raczej zakręcony klimatem lat 80tych.
Oj...wiem coś o tym Rozumiem to bardzo dobrze:) Rock lat 80ych, czy nawet pop, bo przecież jest od groma super przebojów i tego gatunku, po prostu jest wspaniały...ale nie tylko jeśli chodzi o muzykę - te filmy...nawet jeśli gdzieś pojawia się kicz, albo efekty specjalne są jak na dzisiejsze czasy śmieszne...to chyba nawet tym lepiej, bo to nie tylko nie przeszkadza, ale nawet dodaje uroku i magii...
Oczywiście, parafrazując bohatera Rejsu, najbardziej lubię te filmy, które już oglądąłem, ale kiedy widzę w gazecie z programem jakiś film z lat 80ych, zawsze się zatrzymuję żeby zobaczyć o co chodzi, i nierzadko oglądam
Teraz się już nie robi takich filmów...i to w każdym gatunku...bo i nie będzie nigdy drugiego Wujaszka Bucka, i Mój własny wróg się nie pojawi, nie będzie Alfa...jak rapuje Grupa Operacyjna - Nie będzie niczego!;p Ale to już oddzielna bajka i inny temat na forum:)
Zapraszam do kolejnych wpisów, niech pozytywne dźwięki będą z Wami
Witam! Osobiście najbardziej przepadam za muzyką z ostatnich 40 lat. Czasem słucham też najnowszych piosenek. Moimi ulubionymi zespołami są: ABBA, The Beach Boys, The Beatles i polski Universe. Potrafię też brzdąknąć kilka kawałków na gitarze, ale zdecydowanie wolę oryginał
Wakacje w pełni, a ja proponuję kolejną dziesiątkę klubowych hitów na ten okres
01. Sunblock feat. Sandy - Baby Baby / także remix Audiophiles
02. Rihanna feat. Jay-Z - Umbrella (Haji & Emanuel remix)
03. Global Deejays feat. Technotronic - Get up
04. David Guetta feat. Chris Willis - Love is gone
05. Bob Sinclar feat. Cuttee B, Dolarman, Gary "Nesta" Pine - Sound of freedom
06. Marquess - Vayamos companeros
07. September - Cry for you
08. Lmc vs New Radicals - Don't let go
09. Sean Kingston - Beautiful girls
10. 50 Cent feat. Justin Timberlake & Timbaland - Ayo technology
..i dodam że w tym roku dj'e, producenci i wszelkiej maści artyści wyjątkowo zaspali. Nie było wakacyjnego wysypu przebojów, nie było typowo wakacyjnych hitów, mi osobiście najbardziej przypadł do gustu wakacyjno-latynoski przebój debiutanta Marquessa, który ewidentnie chce powtórzyć sukces Juanesa i wychodzi mu to całkiem nieźle, kawał dobrej roboty odwala też Justin Timberlake który nie dość że nagrał świetną płytę będącą oryginalną i smaczną miesznką hip-hopu, popu, elektroniki, i bóg wie czego jeszcze, to jeszcze nagrał ciekawy kawałek z jednym z najlepszych przedstawicieli rapu zza oceanu. Do posłuchania
No faktycznie jak się zastanowić to jakiegos wielkiego muzycznego hitu w te lato nie było.
A przecież w lecie jest największy wysyp sezonowych gwiazdek lub gwiazdek jednego przeboju.
_________________
Nie jestem klockiem lego, nie muszę do niczego pasować.
Oj, owszem, zgadza się. Obecnie lwia część "nowych" przebojów to covery starych hitów, lub nawet niekoniecznie hitów, a odkopane i odświeżone stare kawałki. Nawet jeśli nie słychać od razu że to cover, i tak okazuje się że tak jest. Czasem można się zdziwić Można to łatwo sprawdzić, wpisując tytuł utworu np.w eMule - w przypadku tych właśnie "nowych hitów" wiele z nich to dawne przeboje. Mozna by je wymieniać i wymieniać, w ciągu ostatnich miesięcy tych coverów była cała masa, oto niektóre z nich:
Global Deejays - Sound of San Francisco (Scoott McKenzie - San Francisco)
Hi-Tack - Say say say (M.Jackson - Billie Jean)
Eric Prydz - Proper education (Pink Floyd - The wall)
Starting Rock - Don't go (Yazoo)
Squeeze Up - La isla bonita (Madonna)
Junior Jack - Stupidisco (Pointer Sisters - Dare me)
Crew 7 - Eye of the tiger (Foreigner, Europe)
Starzoom - People always told me (M.Jackson - Billie Jean)
Cascada - Truly, madly, deeply (Savage Garden)
Magnetic - Material Girl (Madonna)
Beatfreakz - Superfreak (MC Hammer - Can't touch this)
Supafly Inc. - Moving too fast (Phil Collins - Another day in paradise)
Infernal - Self control (Laura Branigan)
Kate Ryan - Voyage voyage (Desireless)
Supermode - Tell me why (Bronski Beat - Smalltown boy)
Filterfunk - S.O.S. (Message in the bottle) (The Police)
Audio Thieves - Is this love (Whitesnake)
Delano & Crockett - Walking on the moon (The Police)
Antoine Clamaran - Relax (George Michael)
Cuba Club - Cuba (Gibson Brothers)
I to wierzchołek góry lodowej, tak jak napisałem - to są niektóre z tych coverów, i to tylko klubowe, a ostatnio coverów coraz więcej także w innych stylach muzycznych...i choć niektóre te przeróby są znośne do przełknięcia, to trzeba przyznać że to zjawisko jest niepokojące...coverów coraz więcej, a jesli ktoś zrobi coś choć troche oryginalnego, to zaraz dostajemy to w conajmniej pięciu innych odmianach od innych wykonawców...niedobrze się dzieje, niedobrze...ale cóż
P.S.Fenix, Rider - dajcie jakiegoś linka albo namiary na te "Parasolki" Ciekaw jestem co to za dzieło
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach